Regulator

Co się stanie, jeśli wybiorę regulatora?

Admiral Markets UK jest podmiotem regulowanym przez UK Financial Conduct Authority (FCA): Firm Ref № 595450.

Admiral Markets AS jest podmiotem regulowanym przez Estonian Financial Supervision Authority (EFSA): License № 4.1-1/46.

Wybór jednego z tych regulatorów pozwoli wyświetlić odpowiednie informacje na całej stronie. Jeśli chcesz wyświetlić informacje dotyczące innego regulatora, zaznacz go.

Dziękuję, rozumiem to
fca
efsa

Życie Tradera

Dzień z życia tradera

Stres, adrenalina, bardzo duże pieniądze, piękne kobiety, wakacje oraz szybkie samochody. Z jednej strony możemy opisać całe życie Tradera w wyżej podany sposób, jednakże każdy z nich jest inny. Zawód Tradera jest wyjątkowy, nie potrzeba super wiedzy na temat rynku, czasami wystarczy łut szczęścia. Aby zostać Traderem nie trzeba spełniać praktycznie żadnych wymogów. Wystarczy kapitał, rachunek inwestycyjny, komputer oraz podłączenie do Internetu. I to wystarczy, jesteśmy podłączeniu do globalnego rynku kapitałowego. Jest to jeden, z łatwiejszych sposobów na bycie wilkiem z Wall Street. Drugim sposobem może być praca w instytucji finansowej, która zajmuje się profesjonalnym lokowaniem środków na giełdzie. W tym przypadku musimy wcześniej zdobyć odpowiednie kwalifikację.

Pomimo tak małego progu wejścia nie oszukujmy się, zawód inwestora na rynku kapitałowym jest bardzo trudny, szczególnie w obecnym czasie. Idealny Trader bądź też inwestor musi cechować się silnym poczuciem niezależności oraz charakteryzować się dużą niezależnością. Osoba taka nie może pozwolić sobie na to, aby postronne decyzje czy też sytuacja w rodzinie wpływała na jego transakcję. W zależności od horyzontu czasowego każdy z inwestorów różni się od siebie i każdy z nich inaczej spogląda na rynek każdego dnia. Zatem jak wygląda dzień z życia profesjonalnego Tradera? Być może nim zostaniesz w przyszłości i sam podzielisz się swoimi przemyśleniami.

Początek dnia

Każdy z nas ma swój rytuał dnia. Niektórzy wstają i idą do pracy bez śniadania, inni najpierw idą do łazienki, a dopiero potem do pracy. Nie ma jednego sposobu na spędzenie własnego poranka. Rytuał zależy od interwału czasowego na jakim jesteśmy dostępni oraz od miejsca dokonywania transakcji. Najlepszym miejscem do handlu leży poza domem, najlepiej w prywatnym biurze, gdzie będziemy mieli styczność z innymi „graczami". Jeżeli jesteśmy samotnikami, to powinniśmy mieć prywatne biuro do dokonywania oraz podejmowania decyzji transakcyjnych. Zatem jak wygląda dzień profesjonalnego day-tradera pracującego w firmie prop-tradingowej?

Edukacja Forex

Na samym początku warto podkreślić, że każdy dzień przed otwarciem rynku wygląda praktycznie tak samo. Rano, jeszcze przed 6.00 budzi mnie budzik. Dzięki temu po małym śniadaniu zdążę podjechać do biura na 7.00. Następną rutyną dnia jest kawa, czyli jedno z największych uzależnień w tym zawodzie. Kolejne czynności również przebiegają bardzo rutynowo. Na samym początku uruchamiamy komputer, na który składają się cztery monitory. Następnie należy spojrzeć na wykres oraz raporty analityków z największych banków komercyjnych. Zatem mój plan dnia przed sesją wygląda następująco:

  1. Podczas uruchamiana komputera piję już dobrą, mocną kawę, która daje mi energię na początek sesji.
  2. Sprawdzanie wykresów, czyli co się działo po opuszczeniu przeze mnie biura. Dana czynność nie sprowadza się jedynie do „jednorazowego" spojrzenia na monitor.
    • Na początku analizy spoglądam na podstawowy interwał, na którym operuje przez większą część dnia, czyli 15 minutowy. Sprawdzam także co się działa oraz jak układały się notowania podczas mojej nieobecności,
    • Następnie przechodzę na wykres dzienny, sprawdzam długoterminowy trend i szanse na jego kontynuację. Patrzę, jakie poziomy wsparcia lub oporu wyglądają solidnie, szukam różnych formacji technicznych na wykresie, ale nic na siłę.
    • Po takim rozpoznaniu rynku układam strategie oraz obmyślam plan na cały dzień. Zawsze mam pod ręką kilka scenariuszy, które zawsze mogę wdrożyć na rynek. Najważniejsze jest to, że nigdy nie upieram się przy swoim, scenariusz nie musi zostać zrealizowany. Czasami ważniejsza jest ochrona kapitału, niż jakikolwiek zysk. Takie nastawienie do rynku pomaga, nie mamy oczekiwań co do dalszych wydarzeń, czyli nic nas nie może zaskoczyć.
  3. Sprawdzam raporty najlepszych analityków oraz komentarze dzienne banków komercyjnych. W tym celu przemieszczam się do wspólnego stanowiska, na którym zainstalowany jest terminal Bloomberga. Jeżeli zastanawiasz się, dlaczego mamy wspólne stanowisko to niepotrzebnie. Koszt utrzymania jednego stanowiska z terminalem Bloomberga kosztuje 2000 tysiące dolarów amerykańskich miesięcznie.
  4. Kalendarz makroekonomiczny
    • Sam jestem dostępny na kilku instrumentach finansowych. Tak naprawdę to zaledwie na dwóch parach walutowych oraz dwóch indeksach giełdowych. Przez kilka lat obserwacji zauważyłem, że wszystko jest ze sobą powiązane. Jeżeli podejmuje transakcję na jednym instrumencie, to na drugim odpuszczam. Dane makroekonomiczne, teoretycznie nieznaczące często poruszają rynkiem, dlatego też jeszcze przed rozpoczęciem sesji przeglądam kalendarz oraz zaznaczam publikacje, które mogą poruszyć rynkiem. Ponadto zawsze ustawiam alarm informujący mnie pięć minut przed daną publikacją. Przecież każdemu zdarza się zapomnieć o „danych makroekonomicznych".

Na tym kończy się moje przygotowanie do sesji. Wszystko zajmuje mi maksymalnie 60 minut. Najważniejszą czynnością z powyższych jest ułożenie strategii na dany dzień. Analizując wszystkie instrumenty staram się także patrzeć na różnorakie korelacje pomiędzy rynkami, w trakcie poszerzającej się globalizacji analiza międzyrynkowa zyskuje coraz bardziej na znaczeniu. Nie możemy o tym zapomnieć.

Podczas sesji

Ta część dnia poświęcona jest głównie na dokonywanie transakcji. Od początku sesji, czyli godziny 8:00 koncentruje się jedynie na rynku, wszystko inne staram się ignorować. Jeżeli rynek jest spokojny, to czasami przejdę się po biurze, zobaczę jakie pozycje mają inni gracze. Jeżeli wszyscy obstawiają jeden kierunek, na przykład wzrosty na DAX 30, to bardziej kierowałbym się w stronę spadków. Zawsze wole być po tej drugiej stronie rynku niż całe biuro – niestety taka jest prawda. Przeważnie od 11:00 do 13:00 na rynku panuje bardzo mała zmienność. Jest to w sam raz aby coś zjeść i wypić kolejną kawę. Pora lunchu trwa zazwyczaj 1:30 godziny, w tym samym czasie duże instytucje również mają przerwę, zatem nie ma co siedzieć przy komputerze i marnować czasu. Zmienność powraca koło godziny 13:00, następnie publikowane są dane makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych, zatem jest to czas, w którym można wyłapać parę punktów z rynku. Podczas otwarcia rynku, godzina 14:30 (zależy od czasu letni/zimowy) otwierają się Stany Zjednoczone, zatem zaczyna się prawdziwa zmienność, na której możemy skorzystać. Około godziny 17:00-18:00 staram się kończyć swój Trading. Najważniejsza jest harmonia. Na samym początku mojej przygody z rynkami potrafiłem siedzieć przy komputerze przez 12 godzin dziennie, niestety nie miało to pozytywnego wpływu na mój wynik finansowy.

Po sesji

Sesja trwa dalej, jednakże już beze mnie. Nikt nie potrafi być skupiony w 100 procentach na rynku przez dwanaście godzin dziennie. Tak samo jest w innych zawodach. Jest to po prostu niewykonalne. Po zakończeniu sesji zawsze sprawdzam co poszło nie tak, czy trzymałem się planu dnia. Wyciągam z szafki dziennik transakcyjny, wpisuje zysk lub też stratę. Zapisuje wszystkie najważniejsze informacje na temat tego dnia, jak ilość transakcji, czas trwania transakcji etc. Jeżeli dokonałem wszystkich formalności to czas się odstresować.

Odpoczynek

Po powrocie do domu zawsze przygotowuje posiłek, robię porządki domowe. Następnie wybieram się na siłownie lub też ściankę wspinaczkową. Od dawien dawna przyzwyczaiłem się, że sport jest częścią mojego życia, bez którego nie mogę się obejść. Ćwiczenia fizyczne zwiększają naszą wytrwałość, a co najważniejsze psychikę, która jest jednym z najważniejszych elementów w karierze Tradera. Co jakiś czas, przeważnie dwa razy do roku wybieram się na dłuższe wakacje. Wybieram państwa, w których będę miał ograniczony dostęp do Internetu. Trzeba odpocząć. W najbliższym czasie wybieram się do Izraela oraz Malezji, podróżowanie, oprócz rynków finansowych jest moją pasją. Dodatkowo raz w miesiącu staram się zaliczyć weekendowy wyjazd. Przeważnie są to góry, ponieważ tam też można poczuć adrenalinę. W zimę jest jeszcze fajniej.

Oprócz ćwiczeń fizycznych oraz wyjazdów zagranicznych czy też w góry staram się zachować harmonię w swoim życiu. W ostatnim czasie zacząłem czytać książki motywacyjne oraz uczące bycia obecnym w „teraz", a nie tak jak większość osób utknęła w przeszłości lub przyszłości. Jest to dosyć ważne. Jeżeli miałem bardzo zły dzień (czytaj: duża strata), to staram się również wyluzować, jednakże w sposób zdrowy dla mojego organizmu. Planuje kolejną wycieczkę, czytam lekturę lub też obejrzę film.

Największym minusem tego zawodu jest duża presja. Jeżeli jesteśmy zestresowani, to możemy zacząć uciekać od codziennego życia i popaść w różne nałogi typu alkohol, narkotyki oraz złe towarzystwo. Aby tego uniknąć musimy zachować harmonie życiową, która jest konieczna. Nieraz widziałem świetnych traderów, którzy zarabiali po kilkanaście tysięcy euro miesięcznie, jednakże zbyt duża presja oraz zarobki sprowadziły ich na bardzo złą drogę. Nie możemy również przekładać tradingu nad nasze prywatne życie. Zawód ten jest o wiele łatwiejszy dla młodych osób lubiących duże ryzyko. Z czasem oraz późniejszym wiekiem może być coraz ciężej. Główną przyczyną tego stanu jest wiedza, że nasz czas na tym świecie jest ograniczony i nie możemy popełnić zbyt dużo błędów, ponieważ nie będziemy mieli czasu na ich naprawdę. Z wiekiem rośnie nasza awersja do ryzyka i postrzeganie otaczającego nas świata.

Podsumowanie

Mit o romantycznym, pełnym grozy, adrenaliny oraz zabawy życia tradera jest mitem. Ludzie przychodzą na ten rynek z myślą, że w skali roku zarobią setki tysięcy złotych. Uważają, że mogą pracować przez godzinę dziennie i odniosą sukces. Niestety, jest to błędne myślenie. Rynek kapitałowy jest bardzo fascynującym zajęciem. Możemy tutaj spędzić kilkanaście godzin dziennie, przeanalizować setki metod inwestycyjnych, zarządzanie kapitał ,a i tak możemy ponieść porażkę.

Handluj profesjonalnie

W tym zawodzie liczy się tak naprawdę umiarkowanie, a przede wszystkim spokój. Lata doświadczenia pokazały mi, to co było oczywiste. Na rynku kapitałowym należy być spokojnym i czekać na dogodną okazję to zajęcia pozycji. Czasami możemy czekać i kilka dni na zajęcie takiej pozycji, z tego też powodu większość osób na rynku kapitałowym traci. W przyszłości na pewno nie będę zajmował się spekulacją na co dzień. Tak naprawdę, to już teraz uciekam w bardziej długoterminowe inwestycje, czyli szukam prawdziwej wartości na rynku. Pomimo powyższych rozwodów nad dniem tradera, uważaj na mity, które panują w Internecie. Handel w obrębie jednej sesji wypromowały domy maklerskie, ponieważ utrzymują się z prowizji.