Trading to nie tylko korzyści materialne

Admiral Markets

Zawód Tradera oraz inwestora wiąże się z dużą odpowiedzialnością, emocjami oraz majątkiem. Filmy takie jak: „Wall Street: Pieniądz nigdy nie śpi" oraz „Wilk z Wall Street" poruszają naszą wyobraźnie. Każdy z nas chciałby żyć jak osoby w filmie. Samochodu, kobiety oraz majątek – większość osób zwraca tylko na to uwagę. Niestety, nieodłączną rzeczą w tym zawodzie jest uzależnienie, smutek oraz często występująca – depresja.

Najlepszym przykładem może być Jesse Lauriston Livermore, który jest uważany za jednego z najlepszych spekulantów w historii ludzkości. Historia tego człowieka pokazuje, iż w tym zawodzie nie liczą się jedynie korzyści materialne. Livermore kilkakrotnie zdobywał i przegrywał wielomilionowe fortuny (pamiętajmy, że to działo się w 1900 roku). Jedną, z jego złotych zasad było ograniczenie strat tak szybko jak się dało. Jeżeli notowania instrumentu finansowego nie szły po jego stronie, to niemal natychmiastowo ograniczał swoje zaangażowanie na rynku. Swoją strategie przedstawił w dwóch książkach (dla zainteresowanych do znalezienia na google). Bardzo dużo zarobił podczas paniki w 1907 roku, wyczuł, że na rynku brakuje nowego kredytu na zakup akcji. Dzięki swojemu przeczuciu zarobił na czysto 3 miliony, które potem stracił praktycznie w całości na spekulowaniu bawełną. Około 1912 roku miał ponad 1 mln dolarów amerykańskich długu, ogłosił upadłość. Po rozpoczęciu pierwszej wojny światowej zdołał podnieść się z porażki i zarobił wystarczającą sumę na spłatę swoich długów na rynku byka. Następnie kontynuował swoją passę i podczas krachu w 1929 roku zarobił 100 mln dolarów amerykańskich, które ostatecznie stracił na handlu cukrem. Cztery lata po bardzo dużym zarobku po raz kolejny stał się bankrutem. W 1940 roku zastrzelił się w szatni hotelu Sherry Netherland na Manhattanie.

Rachunek demo

Pomimo tego, że Jesse Lauriston Livermore posiadał fortunę, to i tak nie był szczęśliwy. W tradingu nie chodzi tylko o majątek oraz rzeczy materialne, ale o sam fakt spekulacji. Jesse kochał spekulacje, niestety wpadł w depresje i nie wytrzymał rosnącego napięcia. Zatem czy możemy powiedzieć, że trading daje nam tylko korzyści materialne? Odpowiedź jest jednoznaczna, oczywiście, że nie! Trading to przede wszystkim styl życia.

Każdy ma inny cel

Na samym początku warto podkreślić, że sens życia jest wewnątrz nas samych oraz daje prawdziwe szczęście, którego nie można kupić. Niezależnie od wieku powinniśmy wiedzieć, który czynnik w naszym życiu odpowiada za szczęście (tak naprawdę to my sami). Nikt za nas niestety nie odnajdzie sensu życia ani nie ustali celu, do którego będziemy zmierzać. W życiu są najważniejsze dwa momenty, pierwszy to ten, w którym się rodzisz, drugi to ten, w którym zdasz sobie sprawę po co się tak naprawdę urodziłeś.

Jeżeli zabierasz się do tego zawodu z myślą, że pieniądze rozwiążą wszystkie problemy, to niestety jesteś w dużym błędzie. Najlepszym tego przykładem może być aktorstwo. Młodzi, zdolni, sławni oraz bardzo bogaci robią karierę w swoim kraju oraz za granicą. Większość z nas zazdrości im takiego życia, jednakże po jakimś czasie dowiadujemy się, że biorą narkotyki, a po kilku latach popełniają samobójstwo. Dlaczego? W codziennej rutynie życia zapominamy o co w tym wszystkim chodzi, zapominamy o naszych emocjach oraz odczuciach. Powoli przestajemy być sobą, a tym samym możemy utracić szczęście na zawsze. Po kilku latach takiego życia nachodzi nas refleksja „ po co to wszystko i dla kogo"? Odpowiedź jest prosta, tak samo jak sławni aktorzy potrafią utracić siebie, tak i Jesse Lauriston Livermore zrobił ten sam błąd i nie wytrzymał. Na ogół, ludzi których podziwiamy są wewnętrznie nieszczęśliwi. W życiu liczy się przede wszystkim umiar oraz umiejętność zachowania harmonii życiowej.

Przede wszystkim, tak jak wcześniej napisaliśmy, w życiu człowieka ważne są dwa momenty: pierwszy to ten, w którym się narodzisz, drugi to ten, w którym zdasz sobie sprawę po co się urodziłeś. Nic dodać nic ująć. W każdej dziedzinie życia powinniśmy mieć cel, do którego w długim terminie będziemy dążyć. Bez tego możemy stać się nieszczęśliwi i przestaniemy kierować swoim życiem, ktoś inny przejmie nad tym kontrolę. Wszystko zaczyna się od celu, jeżeli chcemy dojść do domu, to wiemy co mamy robić. W każdym przypadku jest tak samo, co do tego nie mamy żadnej wątpliwości.

Wyznaczanie celów jest potężnym narzędziem, dzięki któremu możesz ulepszyć swoje życie. Przede wszystkim ta pozornie prosta czynność pozwoli odpowiedzieć na pytanie, co jest dla Ciebie w życiu najważniejsze. Dzięki temu zaoszczędzisz czas i przestaniesz wykonywać czynności, które się nie liczą. Dzięki odpowiednio wyznaczonym celom posiądziesz o wiele większą energię oraz motywację. Jeżeli zostałeś przekonany do postawienia celu, to jak się do tego zabrać? Na samym początku określ miejsce, w którym chciałbyś znajdować się za kilka, kilkanaście lat od dnia dzisiejszego. Jeżeli chcesz zostać doktorem, to zapisz to, gdybyś chciał zostać Traderem, to zanotuj dzień, w którym staniesz się profesjonalistą w danym zawodzie. Następnie cofając się w czasie pomyśl, jakie czynności musisz wykonać oraz skończyć abyś stał się tym, kim chcesz.

Pamiętaj, że nie możesz wyznaczyć celu tylko dla swojej kariery. Nasze długoterminowe cele powinny być ze sobą zbieżne i obejmować następujące kategorie: zdrowie, wygląd, kariera, rodzina, finanse oraz nauka. Wszystkie powyższe kategorie nawzajem się uzupełniają. Co nam po pieniądzach, jeżeli nie będziemy mieli rodziny. Pamiętaj także, żeby cel był mierzalny. Dobry cel powinien być wyrażony w liczbach. Jeżeli chodzi o finanse, to możemy zapisać kwotę, jaką chcielibyśmy zobaczyć u siebie na koncie np. za 5 lat. Cel musi być także realistyczny. Nie wyznaczaj celów zbyt wygórowanych lub wręcz niemożliwych do spełnienia.

Trading to wolność

Dla niektórych osób, trading równoważny jest z wolnością. Z tym, że każdy z nas może inaczej definiować samo pojęcie „wolność". Jeżeli myślisz, że wolność pojawi się zaraz po tym, jak zostaniesz profesjonalnym traderem, to niestety się mylisz. Wolność przychodzi, jednakże po jakimś czasie. Każdy z nas uczy się tradingu z innych powodów. Niektórzy z nas chcą sobie dorobić. Inni boją się utraty pracy i bycia bezrobotnym. Jeszcze inni obawiają się o swoją przyszłość i zamierzają wziąć sprawy w swoje ręce i pokazać kto tu rządzi.

Niestety na samym początku swojej kariery jako Trader nie będziesz miał wolności. Osoby zaczynające spędzają większość dnia przed wykresami, studiowaniu historii. Statystyki na rynku pokazują, że większość osób dostępna na rynku kapitałowym traci. Czy jest się czym martwić? Z jednej strony tak, z drugiej nie. W bardziej „realnym" po czterech latach tylko jedna na trzy firmy wychodzą na swoje i kontynuują działalność. W takim otoczeniu statystyki z rynku kapitałowego nie są już takie straszne. Zanim przyjdzie wolność czeka nas ciężka nauka, a nawet to nie zagwarantuje 100 procentowego sukcesu na rynku.

Najlepsi gracze na rynku spędzają przed komputerem jedynie dwie, trzy godziny dziennie. Co więcej, zdają sobie sprawę i to często wykorzystują, że mogą to robić z każdego miejsca na świecie. Jednak zanim przyjdzie taki moment, to musimy naszykować się na ciężką pracę, krew, pot i łzy. W życiu nie ma nic za darmo, a w tradingu pieniądze nie biorą się z nieba i nie możemy nawet na to liczyć.

Plusy i minusy zawodu tradera

Przed przystąpieniem do napisania paru plusów i minusów na temat tradera musi bardziej sprecyzować kogo będziemy opisywać. W tym przypadku chodzi o daytradera, czyli o osobę, która dokonuje transakcji w obrębie jednej sesji. Do największych plusów daytradingu należą:

  • Spokojny sen – pozycje mamy otwarte tylko w obrębie jednej sesji, nigdy nie przetrzymujemy ich nawet przez jedną noc, zatem nie ma obawy o niebezpieczeństwo „luki". Po każdej sesji podsumowujemy zyski oraz straty, zatem na następny dzień nie przynosimy na rynek „stresu" związanego z niezrealizowaną stratą z dnia poprzedniego.
  • Ciągle coś się dzieje – daytrading jest najbardziej aktywną formą inwestowania. Na rynku ciągle coś się dzieje. Problem z Grecją, rozpad Strefy Euro oraz kryzys azjatycki? Wszystko wpływa na ceny, podczas takich wydarzeń zmienność jest przeogromna i daje szanse na bardzo pokaźne zyski.
  • Wypłata zysków – koniec sesji może być jednoznaczny z wypłatą części zysków, takie działanie wpływa uspokajająco na psychikę.
  • Elastyczne godziny handlu – nie masz ochoty, nic nie szkodzi. Jeżeli masz zły dzień, to najlepiej nie podsiadać do komputera. Gdy osiągniesz zadowalający Cię zysk, to również możesz odejść od komputera.
  • Elastyczność miejsca pracy – do pracy potrzebujesz tylko Internetu, kapitału oraz komputera. Nikt Cię nie zmusza na trading w biurze po godzinach lub z ustalonego miejsca.

Edukacja Admiral Markets

Każdy z nas w zawodzie daytradera może widzieć inne zalety, być może niektórzy z was się z nami nawet nie zgadzają. Zapoznaliśmy się ze stroną pozytywną, teraz pora na negatywną. Do największych wad daytradingu należą:

  • Roboty HFT – w dobie rosnącej technologii na giełdzie coraz rzadziej handlują ludzie, ale roboty.
  • Godziny handlu – w zależności, na których sesjach jesteś dostępny. Jeżeli jest to sesja amerykańska, to do 22 przesiadujesz przed komputerem
  • Cierpliwość – w daytradingu jest to jedna z najważniejszych cech. Wiele osób musi mieć jakąś pozycję, po prostu lubi kliknąć kup i sprzedaj. Jest to niewskazane.

Podsumowanie

Zawód Tradera nie jest wcale taki łatwy. Na samym początku należy zastanowić się, czy to jest w ogóle to, co chcielibyśmy robić przez następne pięć lat. Filmy nie przedstawiają prawdziwej rzeczywistości. Jeżeli już zdecydujesz się na trading pełnoetatowy, to przygotuj się na ciężką pracę. Zastanów się także gdzie chcesz się znaleźć za pięć lat i czy zawód ten nie koliduje z innymi celami. Każdy z nas powinien być wewnętrznie spójny, inaczej czeka nas porażka. Gdybyś nie miał wyznaczonych celów, to poczytaj poradniki motywacyjne i postaraj się to zrobić jak najszybciej. Po tak drobnym zabiegu nasze życie nabierze większego sensu.