​Analiza międzyrynkowa

Admiral Markets

Analiza międzyrynkowa polega na analizie danego rynku poprzez badanie wzajemnych powiązań pomiędzy innymi rynkami. Przykładowo badając rynek nabiału w Nowej Zelandii chcemy podjąć decyzję o zakupię dolara nowozelandzkiego. Analiza międzyrynkowa powinna być jedynie uzupełnieniem analizy fundamentalnej czy też technicznej. W ramach coraz bardziej rosnącej globalizacji rynki zaczęły działać jak naczynia połączone. Wydarzenia na giełdzie w Azji wpływają za każdym razem na sesję w Ameryce i na odwrót. Notowania akcji lub waluty przekładają się na rynek obligacji. Jeżeli jesteśmy świadomi takich zależności, to jesteśmy w stanie uzyskać przewagę nad innymi uczestnikami rynku. Analiza międzyrynkowa posiada swoje założenia, oto one:

  1. Wszystkie rynki są zależne od siebie; żaden rynek nie jest odizolowany od innych.
  2. Podejście międzyrynkowe dostarcza danych stanowiących tło wszelkich analiz.
  3. Przy podejściu międzyrynkowym korzystamy nie tylko z wewnętrznych informacji z danego rynku, ale też z danych zewnętrznych.
  4. Narzędziem preferowanym jest analiza techniczna.
  5. Szczególną uwagę należy zwrócić na rynki terminowe.
  6. Przy podejściu międzyrynkowym zastosowanie znajdują wszystkie wskaźniki techniczne używane na rynkach terminowych.

Podstawowe zależności między rynkami

Analizę międzyrynkową można podciągnąć również do cykli gospodarczych, które przekładają się na wzrost poszczególnych aktywów finansowych. W tym przypadku wzrost lub spadek poszczególnych aktywów finansowych powiązany jest ze wzrostem, spowolnieniem, recesją oraz ożywieniem gospodarczym.

Cykl Kitchina

Cykl Kitchina

Źródło: infoinwestor

Powyższy cykl został opracowany przez Pana Kitchina. Starał powiązać się realną gospodarkę z notowaniami poszczególnych instrumentów finansowych. Pan Kitchen dokonał naprawdę fascynującego odkrycia, niestety nie powiązał tego wszystkiego ze stopami procentowymi oraz inflacją panującą w gospodarce.

Szkoelnia Admiral Markets

Oprócz powyższego poruszania się aktywów w cyklu na rynku występuje mnóstwo korelacji. Najważniejszą korelacją są stopy procentowe, które wyznaczają razem z inflacją długoterminowe trendy na rynku akcji, obligacji, surowców oraz rynku walutowym. Praktycznie rzecz ujmując stopy procentowe oraz inflacja kształtują trendy na całym rynku kapitałowym. Na samym początku przyjrzyjmy się wpływowi stóp procentowych na poszczególne rynki.

Stopy procentowe a rynek kapitałowy

Stopy procentowe wpływają negatywnie na cenę obligacji, a pozytywnie na jej rentowność. Rentowność obligacji rośnie razem z podwyżką stóp procentowych. Czym wyższe stopy procentowe ustalane przez bank centralny, tym wyższa jest ich rentowność, a niższa cena. Dlaczego tak się dzieje? Władze monetarne ustalają koszt pieniądza na krótki termin, natomiast rynek wycenia koszt pieniądza w długim terminie. Zachowana jest korelacja pomiędzy tymi stopami. Inwestorzy w długim terminie żądają premii za ryzyko. O ile jesteśmy wstanie przewidzieć, co się może wydarzyć w przeciągu tygodnia, to niestety prawdopodobieństwa przewidzenia wydarzeń przez następne 5 lub więcej lat graniczy z cudem.

Rentowność obligacji 10 letnich na tle stóp procentowych ustalanych przez Rezerwę Federalną

Rentowność obligacji 10 letnich na tle stóp procentowych ustalanych przez Rezerwę Federalną

Źródło: Bloomberg

Na wykresie przedstawiono stopy procentowe ustalane przez Rezerwę Federalną oraz rentowność 10 letnich obligacji emitowanych przez skarb Państwa. W długim terminie korelacja pomiędzy tymi dwoma instrumentami jest dodatnia. Spadek stóp procentowych przekłada się na spadek rentowności obligacji skarbowych. Stopy procentowe oraz rentowność obligacji przekłada się również na rynek akcji. Czym wyższa jest rentowność obligacji, tym mniej atrakcyjny staje się rynek akcji. Jednakże musimy zdawać sobie sprawę, że jest to duże uproszczenie – cały czas nie bierzemy pod uwagę inflacji, która w każdym z tych przypadków może dać nam inne rezultaty. Jeżeli ceny akcji są drogie, to dywidenda z nich wypłacana jest mała. Załóżmy, że akcje kosztują 100 złoty i płacą 2 procentową dywidendę. Inwestor porównując to z niebezpieczeństwem spadku ceny oraz z aktualną rentownością obligacji wynoszącą 6 procent nie zainwestuje w akcje. Wybierze obligacje. Tym sposobem kapitał zaczyna migrować z rynku akcji do obligacji. Wszystko przez różnicę w oprocentowaniu.

Rentowność 10 letnich obligacji USA na tle indeksu SP500

Rentowność 10 letnich obligacji USA na tle indeksu SP500

Źródło: Bloomberg

Na powyższym wykresie przedstawiono indeks SP500 oraz rentowność 10 letnich obligacji skarbu państwa od 1987 roku. Korelacja jest ujemna, czyli spadek rentowności w długim terminie doprowadził do wywindowania cen akcji na historyczne maksima. Jest to spowodowane zależnością pomiędzy rentownością obligacji, ceną oraz dywidendą wypłacaną z akcji. Jeżeli cena obligacji jest wysoka, to rentowność niska. Zatem inwestorzy preferują akcje płacące większą dywidendę, po tym czasie cena akcji oraz dywidenda jest już na takim samym poziomie, jak obligacje i sytuacja się odwraca. Inwestorzy świetnie znają tą korelację, zatem w następnym artykule przyjrzymy się jej bliżej.

Niestety, po raz kolejny nie jest to takie łatwe jak na pierwszy rzut oka może się wydawać. Po raz kolejny pominęliśmy wpływ inflacji na poszczególne aktywa. W bieżącym artykule chcemy przybliżyć jedynie temat związany z analizą międzyrynkową i jej wpływu na poszczególne aktywa. Stopy procentowa także wpływają na rynek surowców, a szczególnie w Stanach Zjednoczonych. Wysokie stopy procentowe zwiastują spowolnienie gospodarcze lub zatrzymanie obecnego wzrostu. Konsumenci mogą przejść z konsumpcji do oszczędności, zachęceni wyższymi stopami procentowymi. Producenci widząc zmniejszający się popyt zmniejszą produkcję dóbr konsumpcyjnych, a to negatywni przełoży się na rynek towarów. Z tym, że po raz kolejny pominęliśmy inflację. Spadek cen surowców wynikać będzie również z droższego dolara amerykańskiego. Większość surowców wyceniana jest w dolarze amerykańskiej. Wzrost stóp procentowych spowoduje zmniejszenie podaży pieniądza w USA oraz wzrost popytu na tą walutę przez inwestorów międzynarodowych, a to przełoży się na rynek surowców.

Indeks dolara amerykańskiego na tle indeksu CRB

Indeks dolara amerykańskiego na tle indeksu CRB

Źródło: Bloomberg

Dla podsumowania powyższych rozważań i ich potwierdzenia wystarczy spojrzeć na powyższy wykres, na którym na biało zaznaczono indeks CRB (reprezentuje główne surowce) oraz na zielono indeks dolara amerykańskiego. Na wykresie można zaobserwować, że wzrost na wartości dolara amerykańskiego od 2014 roku doprowadził do bessy na rynku surowców. Podsumowując, zajmując pozycje na rynku surowców zawsze należy dokonać analizy dolara amerykańskiego.

W powyższych rozważaniach został wzięty pod uwagę jedynie jeden czynnik – stopy procentowe. Jak sami państwo widzicie zmiana jednego czynnika w długim terminie doprowadziła do zmiany cen wszystkich aktywów finansowych. Warto podkreślić, że nawet nie przyjrzeliśmy się bliżej inflacji. Omówione zostały tylko główne aktywa. Każdy z nich połączony jest również z pozostałymi instrumentami finansowymi, o czym powinniśmy zdawać sobie sprawę. Najlepszym przykładem może być rentowność obligacji, a bardziej różnica pomiędzy niektórymi państwami oraz pary surowcowe. Na samym początku przyjrzyjmy się temu drugiemu czynnikowi. Nasze rozważania oprzemy na dolarze kanadyjskim oraz ropie naftowej WTI.

Para walutowa CAD/USD na tle notowań ropy naftowej WTI

Para walutowa CAD/USD na tle notowań ropy naftowej WTI

Źródło: Bloomberg

Na powyższym wykresie przedstawiono notowania pary walutowej CAD/USD (linia biała) oraz ropy WTI (linia żółta). Głównym produktem eksportowym Kanady jest ropa, dlatego jej cena wpływa na wartość waluty kanadyjskiej. Co daje nam taka informacja? Jeżeli jesteśmy analitykami technicznymi, to powinniśmy przy zajmowaniu pozycji na dolarze kanadyjskim śledzić notowania ropy naftowej. Rynek ropy naftowej jest o wiele większy niż tej waluty, dlatego to ropa naftowa kontroluje kanadyjską walutę, a nie na odwrót. Oprócz dolara kanadyjskiego do walut surowcowych zaliczamy pozostałe takie jak, korona norweska, dolar australijski, dolar kanadyjski oraz inne.

Wcześniej wspomniałem także o zależności pomiędzy rentownością obligacji skarbowych, a notowaniami pary walutowej. Czym niższa rentowność obligacji, tym waluta jest łatwiej dostępna i spada na nią popyt. W drugim przypadku, gdy rentowność obligacji rośnie, to spada podaż pieniądza, a rośnie na nią popyt, przekłada się to na umocnienie waluty krajowej.

Spread obligacji niemieckiej i amerykańskiej na tle pary walutowa EUR/USD

Źródło: Bloomberg

Na wykresie przedstawiono różnice pomiędzy rentownością niemieckich obligacji, a amerykańskich (linia biała) oraz kurs pary walutowej EUR/USD. Praktycznie przez większość czasu na wykresie mogliśmy zaobserwować pozytywną korelację pomiędzy tymi dwoma instrumentami. Jeżeli przeanalizujemy ostatnie zachowanie wykresu, od 2014 do 2016 roku, to dojdziemy do wniosku, że różnica w rentowności wyprzedziła o rok wyprzedaż euro na rzecz dolara amerykańskiego.

Oprócz wszystkich powyższych zależności na rynku jest ich o wiele więcej, należą do nich:

  1. Rynek kapitałowy a stopy procentowe
  2. Towary a notowania walut surowcowych
  3. Rentowność obligacji a waluty
  4. Rentowność obligacji a rynek akcji
  5. Giełda a waluta państw rozwijających się
  6. Dolar amerykański a towary
  7. Inflacja a rynek kapitałowy
  8. Inflacja a wysokość stóp procentowych
  9. Inflacja, stopy procentowe a metale szlachetne
  10. Giełda amerykańska a reszta świata

W kolejnych artykułach przyjrzymy się wszystkim powyższym czynnikom oraz dokładnie je przebadamy na danych historycznych. W tym chcieliśmy jedynie przybliżyć państwu esencję stosowania analizy międzyrynkowej. Rynek jest ze sobą połączony pod każdym względem.

Wady i zalety analizy międzyrynkowej

Największą wadą analizy międzyrynkowej może być jej zawiłość. Każdy czynnik wpływa na inny, zatem na rynku czasem może powstać szum informacyjny, który doprowadzi do zaniechania jakichkolwiek działań z naszej strony. Ponadto początkowe osoby mają tendencję do pomijania niektórych zjawisk zachodzących na poszczególnych instrumentach. Na samym początku powinniśmy rozpocząć analizowanie par surowcowych oraz poszczególnych surowców. Dopiero potem możemy zacząć obserwować rynek obligacji, stóp procentowych oraz pozostałe giełdy. Wszystko przyjdzie z czasem. Największym plusem jest uzyskanie szerszego spojrzenia na cały rynek. Jeżeli mamy problem z określeniem jakiegoś trendu, a na drugim trend już się rozpoczął, to mamy o wiele większe szanse na obranie odpowiedniego kierunku na tym pierwszym i odwrotnie. Wiedza jest podstawą, informacja tak samo. Szersza analiza pozwoli nam na wyeliminowanie niepotrzebnych błędów i zwiększenie zysków.

EURUSD

Podsumowanie

W bieżącym artykule jedynie zarysowaliśmy całą analizę międzyrynkową. W czasie globalizmu wszystkie rynki stały się ze sobą połączone. Instrumenty oddziałują na siebie niemal natychmiastowo. W długim terminie pozwala nam to na określenie trendu, a analiza dwóch rynków pozwoli na zwiększenie naszego zysku. Na samym początku powinniśmy przyglądać się prostym zależnością na rynku np. korelacji dolara kanadyjskiego oraz ropy naftowej. W drugiej kolejności możemy przejść na bardziej zaawansowany poziom, czyli obserwowanie siły dolara amerykańskiego a zachowanie poszczególnych surowców. Na samym końcu powinniśmy zacząć obserwować rentowność obligacji skarbowych oraz waluty. Musimy także pamiętać o inflacji oraz stopach procentowych ustalanych przez bank centralny każdego państwa, bowiem jest to prawdziwy klucz do sukcesu. W kolejnych artykułach przeprowadzimy poszczególne badania na tle historycznym, jak każdy rynek wpływał na inny.