Inflacja - podatek od złudzeń. Część II

20 porad Forex

W pierwszej części artykułu poruszyliśmy problem inflacji, która w ostateczności może być wyniszczająca dla gospodarki. W tym opowiemy o aktywach finansowych, które powinny ochronić nasz majątek przy działaniu wyniszczającej inflacji. Na samym początku warto zauważyć, że nawet inflacja 20 procentowa, przy stopach procentowych na poziomie 25 procent nie będzie wyniszczająca. Inflacja da się we znaki dopiero wtedy, gdy realne stopy procentowe będą na minusie. Na samym początku w swoich rozważaniach przedstawimy aktywa finansowe, które teoretycznie mogą zabezpieczyć nasz majątek. Należy pamiętać, że w większej mierze będziemy zwracać uwagę na siłę nabywczą pieniądza, a nie samą stopę zwrotu.

Aktywa finansowe

Aktywa finansowe, teoretycznie powinny nas obronić przed inflacją, jednakże nie zawsze się tak dzieje. Większość osób, twierdzi, że należy nabyć aktywa materialne lub finansowe w celu uchronienia się przed ujemnymi stopami procentowymi, czy też hiperinflacją. Najlepszym przykładem po raz kolejny będzie republika Weimarska i zachowanie kursu akcji.

USD i Weimar marks

Źródło: nowandfutures

Na powyższym wykresie zobrazowano ceny akcji Republiki Weimarskiej (kolor czarny) wyrażone w marce weimarskiej oraz w dolarach amerykańskich (linia zielona). Z wykresu wynika wiele interesujących rzeczy. Bowiem ostatecznie akcje dały dobre zabezpieczenie majątku przed hiperinflacją. Na samym początku za indeks akcji należało zapłacić 10 USD, natomiast na samym końcu można było za nie otrzymać ekwiwalent 30 USD. Pod sam koniec akcje faktycznie drożały szybciej niż rząd był w stanie dodrukowywać pieniędzy. Było to spowodowane psychologiczną manią pozbywania się każdej gotówki, jaką posiadano przy sobie.

Kolejnym instrumentem finansowym zabezpieczającym kapitał mogła być inna waluta, dla przykładu będzie to dolar amerykański.

Marks per dollar

Źródło: nowandfutures

Dolar amerykański był odpowiednią walutą chroniącą kapitał. Gdyby jednak inflacja przeniosła się również do innej gospodarki, to mogłoby to być niezbyt dobre zabezpieczenie własnych oszczędności. Reasumując w Republice Weimarskiej osoby nabywające akcje oraz inne waluty w ostatecznym rozrachunku zabezpieczyły swój majątek. Niemniej jednak sprawy mogą się mieć zupełnie inaczej. Przykładem tego może być gospodarka nigeryjska, w której inflacja w ostatnim czasie przestraszyła inwestorów. Podczas gdy inflacja w Nigerii oscyluje w okolicy 10 procent, to ceny akcji od 2014 roku spadają.

NGE ETF i NGE index

Źródło: Bloomberg

Na powyższym wykresie na biało oznaczono główny nigeryjski indeks giełdowy, natomiast zielonym oznaczono te same akcje wycenione w dolarze amerykańskim. Teoretycznie przy inflacji 10 procentowej akcje powinny zyskiwać na wartości przynajmniej tyle samo. W tym przypadku niestety tak się nie dzieje. Jeżeli porównamy ceny akcji w innej walucie, to okaże się, że tracą na wartości ponad dwa razy więcej. Mogą państwo stwierdzić, że takie zjawisko może być dostępne tylko w gospodarce trzeciego świata, a nie w państwach rozwiniętych. Bynajmniej powyższe zjawisko można było również zaobserwować w Stanach Zjednoczonych. Od 1972 do 1982 roku w USA ceny rosły w tempie powyżej 10 procent rocznie. Ceny artykułów przez 10 lat podwoiły się. A co stało się z notowaniami indeksu Dow Jones Industrial podczas tego zjawiska? Nic.

Dow Jones i CPI INDEX 1972-1982

Źródło: Bloomberg

Proszę zapoznać się z powyższym wykresem bardzo dokładnie, a najlepiej zaglądać do niego co jakiś czas. Jest bardzo ważny. Na wykresie zobrazowano indeks Dow Jones (linia żółta) na tle indeksu CPI, czyli cen konsumentów. Bazową wartością indeksu jest rok 1982, która wynosi 100. Na samym początku ukrytej bessy w 1972 roku inflacja w USA kształtowała się na poziomie 10 procent, z takim stanem mieliśmy do czynienia przez 10 lat. Przez ten czas ceny konsumentów wzrosły średnio o 137 procent! Oznacza to, że 1 dolar amerykański z 1972 roku 10 lat później był wart niecałe 50 centów! W tym samym czasie notowania indeksu Dow Jones znalazły się w konsolidacji o zakresie 30 punktów. Na początku roku indeks notowany był po 60 USD, natomiast 10 lat później również po 60 USD. Zatem jego wartość wyrażona w dolarach amerykańskich nie spadła. Jednakże spadła ich siła nabywcza, a tym samym przez dziesięć lat indeks znajdował się w korekcie. Jeżeli wycenilibyśmy indeks w 1982 roku w dolarach z 1972, to doszlibyśmy do wniosku, że notowania indeksu znajdują się na poziomie 25 USD.

Edukacja

Wrzucając wszystkie informacje do jednego wora bardziej jestem skłonny przyznać, że akcje nie ochronią nas przed inflacją czy też hiperinflacją. W takim razie warto przyjrzeć się notowaniom metali szlachetnych.

Metale szlachetne

Metale szlachetne od początku dziejów były pieniądzem, niektórzy uważają, że w dalszym ciągu tak jest. Niewątpliwie patrząc historycznie, złoto oraz srebro przetrwało każdą zawieruchę na rynku związaną z inflacją czy też hiperinflacją. Według książki „Jak inwestować w złoto i srebro" Michaela Maloneya złoto oraz srebro ostatecznie powrócą do obiegu jako waluta. Czy tak się stanie? Nie wiadomo, jednakże w tym podrozdziale przyjrzymy się metalom szlachetnym jako bezpieczna przystań. Na samym początku przyjrzymy się Republice Weimarskiej.

Silver and gold in marks

Źródło: nowandfutures

Na powyższym wykresie ceny złota zostały oznaczone kolorem żółtym, srebra czarnym. W 1919 roku za jedną uncję złota należało zapłacić około 100 marek, 5 lat później było to już 100.000.000.000.000 marek! Natomiast cena srebra była kilka zer mniejsza. W tym przypadku złoto drożało szybciej niż rząd był w stanie dodrukowywać walutę.

Wholesale price index in marks and gold

Źródło: nowandfutures

Powyższy wykres przedstawia indeks cenowy. Problem z rosnącymi cenami rozpoczął się w 1918 roku. Indeks koszyku konsumenta w markach został zaznaczony na niebiesko. Jak widać podczas inflacji konsumenci musieli coraz więcej płacić za towary i usługi z każdym dniem. Natomiast ten sam indeks wyceniony w złocie pokazuje, iż siła nabywcza kruszcu nie spadła, a nawet stawała się coraz większa. Złoto oraz srebro są najlepszą obroną przed inflacją, a szczególnie podczas ujemnych stóp procentowych. Przyjrzyjmy się zatem w jakich warunkach notowania metali szlachetnych znajdują się w trendzie wzrostowym.

Image result for real interest rate and gold

Źródło: Gold Silver Worlds

Tak jak wcześniej wspominałem, najważniejsze są realne stopy procentowe w gospodarce. W ten sposób możemy rozpoznać, czy inflacja ma negatywny wpływ na nasze inwestycje, czy też pozytywny. Na powyższym wykresie kolorem niebieskim zaznaczono okresy, w których przez większość miesięcy były utrzymywane negatywne stopy procentowe, natomiast na biało został zaznaczony okres dodatnich realnych stóp procentowych. Od 1971 do 1981 roku, czyli podczas krachu na indeksie Dow Jones stopy procentowe przez 54 procent czasu były utrzymywane w negatywnych trajektoriach. To właśnie wtedy cena złota przez ten okres zanotowała jeden z dłuższych rynków byka. Natomiast od 1981 do 2001 roku władze monetarne w Stanach Zjednoczonych usilnie starały się pokonać inflację wysokimi stopami procentowymi. Przez ten czas prawie 94 procent czasu stopy procentowe były utrzymywane w dodatnich trajektoriach. Obligacje skarbowe w takim okresie były lepszym zabezpieczeniem niż złoto, ponieważ płaciły wystarczająco dużo, aby opłacało się je utrzymywać w swoim portfelu. Natomiast od 2001 do 2015 roku stopy procentowe były przez prawie 60 procent czasu utrzymywane w negatywnych trajektoriach. W tym czasie notowania złota zapoczątkowały jeden z najdłuższych rajdów w historii. Inwestorzy preferowali inwestycje w złoto, ponieważ obligacje emitowane przez skarb państwa nie dawały im zarobić, a co ważniejsze nie chroniły inwestorów przed inflacją.

Oprócz negatywnych stóp procentowych ceny złota rosną przez wzrost podaży pieniądza na całym świecie. W przeciwieństwo do walut, złoto nie rośnie na drzewie i jego ilość jest w naturalny sposób ograniczona.

Podaż pieniądza USD

Źródło: Bloomberg

Poniższy wykres prezentuje podaż pieniądza różnych banków centralnych na świecie, która nieustannie rośnie od 2001 roku. Jeżeli stopy procentowe utrzymywane są na niskim poziomie, a wzrasta podaż pieniądza w gospodarce, to wcześniej czy później inflacja się pojawi. Niestety nie wiadomo, w które miejsce dotrze. Niemniej jednak złoto i srebro w czasie inflacji najlepiej przechowują siłę nabywczą pieniądza od niepamiętnych czasów.

Aktywa materialne

Jak mawia Michael Maloney „Mimo wszystko jedno jest pewne. Inflacja sprawia, że wszystko zyskuje na wartości – z wyjątkiem środka płatniczego". Są to słowa warte zapamiętania. W przypadku podwyższonej inflacji ceny dóbr materialnych wyceniane w walucie, gdzie panuje inflacja rosną. Natomiast przyrównując te same rzeczy do złota lub innej waluty spadają. Na pierwszy rzut oka, tak samo jak w przypadku indeksów ceny nieruchomości rosną, jednakże ich wartość wyrażona w innej walucie lub złocie spada. Ceny dóbr rosną, ponieważ spada siła nabywcza dodrukowywanej waluty. Zatem nieruchomości podobnie jak akcje nie dają odpowiedniego zabezpieczenia przed inflacją, a tym bardziej hiperinflacją.

Podsumowanie

Inflacja jest odwiecznym wrogiem konsumentów. Każdy, kto usłyszy słowo „inflacja" ma na myśli wzrost cen konsumenckich, niestety definicja powinna uwzględniać wzrost podaży pieniądza. Dwa artykuły powinny rzucić więcej światła na warunki inwestycyjne podczas inflacji. Jeżeli dane zjawisko wymknie się spod kontroli, to często kończy się hiperinflacją. Niestety papierowa waluta po hiperinflacji musi zostać wymieniona na inną. Oprócz samej podaży pieniądza w gospodarce liczy się psychologia tłumu. Jeżeli mamy niepewne czasy, to wzrost podaży pieniądza nie powinien zostać dostrzeżony. Dopiero gdy społeczeństwo stwierdzi, że czasy są bezpieczne i zacznie wydawać wcześniej nagromadzone oszczędności inflacja oraz wzrost podaży pieniądza zacznie być problemem. Ostatnią fazą inflacji jest całkowite zniszczenie waluty oraz strata zaufania społeczności do pieniądza.

Handluj na FX i CFD

Jak wykazała analiza najlepszym zabezpieczeniem przed inflacją jest złoto oraz srebro. Historia już niejednokrotnie udowodniła, że metale szlachetne w długim terminie zawsze utrzymają swoją siłę nabywczą, natomiast waluty papierowe niekoniecznie. Bynajmniej należy mieć na uwadze, że wysoka inflacja niekoniecznie oznacza wzrost cen złota. Liczą się realne stopy procentowe. Ujemne stopy procentowe powodują, że nasze oszczędności w sektorze bankowym tracą na wartości. Nominał pozostaje ten sam, jednakże siła nabywcza pieniądza spada. Jeżeli w przyszłości będziemy mieli styczność z niskimi stopami procentowymi oraz wysoką inflacją, to najlepiej zabezpieczyć swój kapitał przenosząc go na rynek złota. Podczas wysokiej inflacji akcje na przykładzie Nigerii oraz Stanów Zjednoczonych nie są dobrym zabezpieczeniem. Szczególnie warto zwrócić uwagę na indeks Dow Jones Industrial od 1972 roku do 1982 roku. Podczas gdy indeks w wartości dolarowej zachował tą samą wartość, to siła nabywcza pieniądza spadła o 50 procent.