Regulator

Co się stanie, jeśli wybiorę regulatora?

Admiral Markets UK jest podmiotem regulowanym przez UK Financial Conduct Authority (FCA): Firm Ref № 595450.

Admiral Markets AS jest podmiotem regulowanym przez Estonian Financial Supervision Authority (EFSA): License № 4.1-1/46.

Wybór jednego z tych regulatorów pozwoli wyświetlić odpowiednie informacje na całej stronie. Jeśli chcesz wyświetlić informacje dotyczące innego regulatora, zaznacz go.

Dziękuję, rozumiem to
fca
efsa

Jak rozpocząć handel na rynkach finansowych?

Admiral Markets

Ludzi zawsze kusiła perspektywa zarobienia dużych pieniędzy. W kinematografii można odnaleźć wiele filmów związanych ze zdobywaniem przez ludzi wielkich fortun. Wielkie pieniądze można zdobyć na dwa sposoby, z działalności nielegalnej oraz legalnej. Ta pierwsza wiąże się z ryzykiem utraty wolności, albo nawet życia, z kolei ta druga wymaga poświecenia zazwyczaj większej ilości czasu, czasami również kapitału. Oczywiście w niniejszym artykule opiszemy ten drugi sposób zdobywania pieniędzy, a dokładniej postaramy się przybliżyć tematykę inwestowania na rynkach finansowych.

Czym jest rynek finansowy?

Zacznijmy jednak od początku, a mianowicie, czym jest rynek finansowy? Jest to rynek, na którym dokonywany jest ogół transakcji kupna i sprzedaży instrumentów finansowych. Na rynku finansowym możemy kupić lub sprzedać akcje, czyli własnościowe papiery wartościowe, obligacje np. skarbowe, jedną walutę za drugą czy chociażby kontrakty terminowe na stopę procentową lub opcję walutową. Warto podzielić rynek finansowy na segmenty, co pozwoli bardziej zrozumieć jego istotę.

Segmenty rynku finansowego:

  • Rynek pieniężny, na którym dokonywane są transakcje papierami wartościowymi o zapadalności do jednego roku. Rynek jest przeznaczony dla dużych instytucji, banków, przedsiębiorstw w celu zapewnienia płynności finansowej.
  • Rynek kapitałowy służy do zawierania transakcji, których podstawą są papiery wartościowe o zapadalności powyżej jednego roku, czyli obligacje, oraz własnościowe papiery wartościowe, czyli akcje.
  • Rynek walutowy obejmuje wszystkie transakcje kupna jednej waluty za drugą.
  • Rynek instrumentów pochodnych obejmuje transakcje instrumentami finansowymi, których instrumentem bazowym jest inny walor finansowy. Ich cena zależy od ceny instrumentu bazowego. Przykładowo cena kontraktu futires na stopę procentową będzie zależeć od wysokości tej stopy, tak samo będzie z kontraktem na ropę czy opcją walutową. Instrumentami pochodnymi są również kontrakty CFD wykorzystywane głównie do spekulacji.

Instrumenty rynku finansowego:

Akcje i obligacje są walorami, którymi handluje się na rynku kapitałowym. W tym materiale skupimy się głównie na akcjach, czyli własnościowych papierach wartościowych. Firma chcąc pozyskać kapitał na rozwój sprzedaje udziały swojej spółki grupie inwestorów, czyli oferuje kupno akcji na giełdzie. Inwestorzy, którzy wierzą w rozwój danej spółki i tym samym liczą na zyski z wzrostu ceny akcji oraz dywidendę nabywają akcje tej spółki. Stają się współudziałowcami tej spółki, gdyż uważają, że branża oraz sama firma jest perspektywiczna, co zapewni im profity w przyszłości.

Całym obrotem akcji zajmują się giełdy papierów wartościowych. W Polsce za obrót akcjami odpowiada Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie założona w 1991 roku. Giełda zapewnia obrót akcjami spółek, obecnie liczba ta wynosi około 480, ale również dłużnymi papierami wartościowymi o zapadalności powyżej jednego roku, czyli obligacjami, które również należą do rynku kapitałowego. Na GPW można także znaleźć instrumenty pochodne, ale o tym nieco później. Oczywiście na giełdzie nie handlują tylko inwestorzy, ale również jest cała masa spekulantów. Spekulant to osoba, która zarabia na korzystnej różnicy ceny. Po prostu kupuje tanio, a sprzedaje drogo. To jest główne zadanie spekulanta. Nie interesuje go, czy spółka ma przed sobą świetlaną przyszłość. Jego zadanie to kupić jak najtaniej i sprzedać jak najdrożej. W Polsce spekulant ma dosyć pejoratywne znaczenie, a tak naprawdę bez spekulantów nie istniałaby giełda. Kto dostarczałby płynności, gdy wszyscy tylko inwestowali lub chcieli się zabezpieczać przed ryzykiem nabywając instrumenty pochodne.

Handel walutami był początkowo zarezerwowany dla dużych instytucji finansowych, przedsiębiorstw czy państw. Dopiero od niedawna rynek ten otworzył się dla inwestorów indywidualnych, którzy mogli zacząć spekulować odnośnie przyszłych zmian kursów walut. Rynek walutowy jest rynkiem pozagiełdowym, co oznacza, że nie ma jednej siedziby, gdzie byłyby dokonywane transakcje kupna i sprzedaży określonych walut. Oczywiście nie licząc kontraktów futures czy opcji na pary walutowe, które są notowane na giełdach terminowych.

EURUSD

Rynek instrumentów pochodnych przeszedł prawdziwą rewolucje od prostych kontraktów zabezpieczających przed ryzykiem. Jubiler chcąc zabezpieczyć się przed wzrostem cen złota mógł nabyć kontrakt terminowy na kupno złota po określonej cenie w przyszłości. W momencie, gdy cena złota faktycznie poszła do góry on miał zagwarantowaną cenę z kontraktu. Oczywiście, gdy jego przewidywania były błędne i cena złota poszła w dół nie mógł w takiej sytuacji partycypować w korzystnych dla niego ruchach.

Rynek kontraktów futures jest rynkiem regulowanym, co oznacza, że wszystkie kontrakty są dostępne na giełdach. Giełdy terminowe regulują wielkość kontraktu, instrument bazowy etc. W latach 80. w Stanach Zjednoczonych rynek terminowy przeżywał prawdziwy rozkwit. Wprowadzono szereg kontraktów na instrumenty finansowe takie, jak stopy procentowe czy pary walutowe. Kontraktów zaczęto częściej używać do spekulacji, niż do zabezpieczania się przed ryzykiem.

Prawdziwy jednak rozkwit instrumentów pochodnych dotyczył rynku pozagiełdowego (OTC, over-the-counter market), gdyż rynki regulowane są mniej elastyczne. Nie można kupić pół kontraktu, negocjować ceny itd. W związku z czym zaczął się coraz bardziej rozwijać rynek OTC. Jeszcze kilkanaście lat temu osoby chcące się zabezpieczyć przed ryzykiem walutowym lub stopy procentowej mogły zawrzeć kontrakt forward z bankiem lub kupić opcję. Jednak na przestrzeni lat coraz bardziej rozwijana inżyniera finansowa przyczyniła się do powstania wielu bardzo skomplikowanych instrumentów pochodnych. Ostatnim przykładem są derywaty kredytowe, o których głośniej zrobiło się podczas kryzysu finansowego w 2008 roku. Są to walory, dla których instrumentem bazowym jest kredyt.

Instrumenty pochodne oferowane na rynku pozagiełdowych również zaczęły być coraz częściej wykorzystywane do spekulacji, gdyż rynki giełdowe często ze względu na swoje wymogi kapitałowe są nieosiągalne dla początkujących inwestorów. Najlepszym przykładem są kontrakty różnic kursowych (CFD, contract for difference), które zostały wymyślone w latach 90. w Wielkiej Brytanii w celu uniknięcia podatku od transakcji akcjami, a obecnie służą głównie do spekulacji na rynkach finansowych.

Admiral Markets account

Instrumentem bazowym dla kontraktu CFD może być praktycznie każdy walor, para walutowa, indeks, akcje, obligacje, złoto, ropa itd. Kontrakt CFD naśladuje cenę instrumentu bazowego.

Przykładowo kontrakt CFD na akcje spółki IBM będzie naśladował cenę akcji na giełdzie w Nowym Jorku. Jeżeli uważamy, że ceny akcji pójdą w górę, to nabywamy kontrakt CFD na akcje IBM i na odwrót. Dokładnie tak samo jest w przypadku kontraktów CFD na pary walutowe. Kontrakt CFD na parę EUR/PLN będzie odzwierciedlał kurs tej pary na rynku walutowym. Nie nabywamy fizycznie euro za polskiego zotego lub akcji spółki IBM, spekulujemy odnośnie ich przyszłych zmian cen. Zajęcie pozycji w kontrakcie CFD jest duże tańsze, gdyż na rynku OTC oferowana jest dźwignia finansowa.

Od czego zacząć na handel na rynkach finansowych?

Pierwsze, od czego musimy zacząć do zdobycie podstawowej wiedzy chociażby z artykułów takich, jak ten. Musimy znać specyfikę każdego z rynków oraz stworzyć własną strategię, a następnie system transakcyjny.

Strategia inwestycyjna odpowiada na kilka ważnych kwestii:

  • Jaki jest mój stan wiedzy? Jeżeli niewielki to powinien zacząć od handlu średnioterminowego lub nawet długoterminowego, który jest dużo bardziej przewidywalny od handlu krótkoterminowego. Często osoby zaczynają swoją przygodę z handlem na rynkach od day tradingu, który wymaga bardzo dużego doświadczenia i potrafi być bardzo wyczerpujący psychicznie.
  • Kolejna kwestia, którą powinna zawierać strategia, to ilość czasu, jaki mogę poświęcić na trading. Jeżeli go jest niewiele, bo mam inne obowiązki zawodowe, to również day trading nie jest dla takiej osoby chyba, że będzie handlować w nocy, kosztem snu, choć raczej takie rozwiązanie na dłuższą metę jest niewykonalne.
  • Następnie należy odpowiedź sobie, ile jestem w stanie stracić kapitału. Obsunięcia kapitału, tzw. drawdown, w wysokości kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu procent na rynkach akcji, a tym bardziej na rynkach lewarowanych, gdzie wykorzystywana jest dźwignia finansowa, do których należy rynek kontraktów futures oraz rynek kontraktów CFD, nie jest niczym nadzwyczajnym. Jeżeli nie jesteśmy w stanie zaakceptować takiej utraty kapitału, to może powinniśmy się zastanowić, czy spekulacja na rynkach finansowych jest dla nas.

System transakcyjny to zbiór zasad, które determinują, kiedy i gdzie otwieramy pozycję. System powinien zawierać:

  • Rynek oraz instrumenty, na których najlepiej sprawdza się system, co powinno zostać przetestowane na rachunku demonstracyjnym lub tzw. backtestach.
  • Wykresy, na których będziemy dokonywać transakcji za pomocą naszego systemu. Przykładowo wykres dzienny do określania trendu, a wykres godzinowy (H1) do zajmowania pozycji.
  • Narzędzia, które będziemy wykorzystywać do zajmowania pozycji. Goły wykres, średnie kroczące, oscylatory etc.
  • Zarządzanie kapitałem, ryzykiem oraz otwartą pozycją. Trudno sobie wyobrazić uzyskiwanie regularnych zysków na rynkach finansowych bez odpowiedniego zarządzania kapitałem, ryzykiem oraz otwartą pozycją. Nie możemy ryzykować całego naszego kapitału na jedną transakcję, gdyż w przypadku niepowodzenia, co zawsze trzeba zakładać, stracimy nasze pieniądze. Nie sztuką jest w jednej transakcji zarobić dużą kwotę, prawdziwy profesjonalizm, to regularne odnoszenie profitów. Możemy maksymalnie ryzykować na jedną transakcję około 3% naszego kapitału, albo wpłacić do brokera tylko część pieniędzy przeznaczonych na trading, ale liczyć od całej kwoty procent stratnej pozycji. Przykładowo przeznaczamy na handel 10 tys. złoty, ryzykujemy na każdą transakcję 3% kapitału, czyli 300 złoty, ale wpłacamy na rachunek 1000 złoty, ale nadal nasza maksymalna strata to 300 złoty, czyli 30% zdeponowanych środków, pozostałe 9 tysięcy, możemy włożyć na lokatę.
  • Ponadto musimy szacować ryzyko naszych transakcji, które będzie determinowane przez potencjalny stosunek straty do zysku, nie powinien być mniejszy, niż 1:2, w przypadku handlu średnioterminowego, jakość sygnału, który jest generowany przez wykres itd.
  • W końcu musimy zarządzać już otwartą pozycją. Tak naprawdę przed otworzeniem pozycji musimy mieć już cały scenariusz na dany trejd. Gdzie zamkniemy ze stratą, gdzie zrealizujemy zysk, czy będziemy realizować częściowo zyski itd.

Podsumowanie

Trading na rynkach finansowych to jedna z trudniejszych profesji, jaką możemy się zająć. Z drugiej strony daje wiele satysfakcji oraz możliwości finansowych, jakie trudno sobie wyobrazić w innych branżach. Jednak każdy biznes potrzebuje precyzyjnego planu, zwłaszcza tak wymagający, jak handel na rynkach finansowych. Tylko precyzyjny plan sprawi, że utrzymamy się na tym rynku dłużej i nie dołączymy do smutnych statystyk, które w skrajnych przypadkach mówią, że aż 95% osób traci handlując na rynkach finansowych.