Teoria Dowa i jej założenia

Admiral Markets

Rynek finansowy można zdefiniować, jako miejsce, gdzie wiele milionów jednostek dokonuje setek milionów transakcji kupna i sprzedaży różnych instrumentów finansowych. Nie jest możliwe przewidzenie w całkowitą pewnością, jak taki duży zbiór pojedynczych jednostek zachowa się. Jednak w tym całym chaosie można odnaleźć pewien porządek i to jest główne zadanie każdego, kto zajmuje się handlem na rynkach finansowych.

Prognozowanie przyszłych ruchów cen to rachunek prawdopodobieństwa, więc zawsze może pojawić się coś nieprzewidywalnego. Naszym zadaniem jest zminimalizowanie ryzyka poprzez zrozumienie kluczowych zasad, które panują na rynku.

Charles Dow ojcem analizy technicznej

Charles Dow żył w XIX wieku. Był amerykańskim dziennikarzem założycielem firmy Dow Jones & Company i współzałożycielem pisma "The Wall Street Journal". Pod koniec swojego życia stworzył dwa indeksy giełdowe. Indeks przemysłowy Dow Jones Industrial oraz dotyczący spółek kolejowych Dow Jones Transportation. Charles Dow publikował swoje koncepcje dotyczące rynku akcji na łamach The Wall Street Journal, które później zostały nazwane teorią Dowa. Sam Dow nigdy nie zebrał sowich prac i nie stworzył z nich teorii.

Charles Dow

Pierwszą osobą, która zebrała koncepcje Dowa i stworzyła z nich zwartą publikację był A.J. Nelson w opublikowanej na początku XX wieku książce The ABC of Stock Speculation. Nelson był przyjacielem Dowa i po jego śmierci postanowił zebrać jego pomysły i nazwał je teorią Dowa. Następnie współpracownik Dowa William Peter Hamilton po jego śmierci rozwijał i wyjaśniał teorię. Hamilton był wielkim zwolennikiem koncepcji stworzonych przez Charles'a Dowa. W 1922 roku napisał książkę The Stock Market Barometr, w której doprecyzował i usystematyzował wszystkie koncepcje stworzone przez Dowa.

Kolejną osobą, która rozwijała koncepcje Dowa był Robert Rhea. Był wielkim entuzjastą zarówno Charles'a Dowa, jak również Hamiltona. Rhea odniósł finansowy sukces stosując założenia teorii Dowa do prognozowania ruchów cen na rynku akcji. Wnikliwie studiując teorię Dowa Robert Rhea wykroczył poza koncepcje, które zostały zawarte publikacjach Dowa na łamach The Wall Street Journal. Robert Rhea zauważył zależność pomiędzy obrotem a ruchem ceny. Ponadto odkrył koncepcję względnej siły, choć w tamtym okresie nie określił swojego odkrycia w ten sposób. On również napisał książkę poświeconą publikacją Dowa, którą w 1932 roku wydał "Barron's", a zatytułowana była The Dow Theory. Rhea zawsze jednak podkreślał, że teoria Dowa stanowi schemat działania rynków akcji, nie może być oderwana od czynników fundamentalnych oraz innych elementów wpływających na rynki.

W tamtym okresie głównie zajmowano się spekulacją na rynkach akcji, obecnie teorię Dowa można zastosować do praktycznie każdego rynku.

Założenia teorii Dowa

Robert Rhea w swojej książce opisał pewne założenia dotyczące teorii Dowa. W ogólnym znaczeniu opisane hipotezy są aktualne do dzisiaj, choć wymagają pewnych wyjaśnień. Według Roberta Rhea teoria Dowa opiera się na trzech założeniach.

Założenie numer 1

Manipulacja na rynkach jest możliwa tylko w krótkim czasie, a reakcje wtórne na owe manipulacje są jeszcze mniej prawdopodobne. Natomiast trend główny nigdy nie podlega manipulacji.

Założenie to zakłada, że jedna osoba, a nawet grupa osób nie jest w stanie wpływać na rynki przez dłuższy okres. Gdyby było inaczej śledzenie zmian na rynku nie miałoby sensu. Należałoby się skupić jedynie na odkryciu intencji grupy, która miałaby tak znaczący wpływ na rynek.

Zarówno Dow, jak również Hamilton oraz Rhea uważali, że ludzie przeceniali znaczenie manipulacji na rynkach, usiłując bardziej zrzucić z siebie odpowiedzialność za niepowodzenie w spekulacji na giełdzie.

Obecnie również mamy do czynienia z podobną sytuacją. Rynki są w tym momencie mocno skomputeryzowane, co stwarza pewne okazje do nadużyć, jednak długoterminowy trend pozostaje nadal pozbawiony manipulacji, gdyż rynki są zbyt złożone, żeby grupa ludzi mogła wpływać w długim terminie na ich kształt. Oczywiście wielkie instytucje inwestujące na rynkach miliardami dolarów będą przyśpieszać trend główny, ale nie mają wpływu na jego kierunek w dłuższym terminie.

Założenie numer 2

Średnie giełdowe dyskontują wszystko, co oznacza, że indeksy giełdowe obrazujące szerszy rynek będą odzwierciadlać panującą atmosferę na rynkach, hossę lub bessę. Wszystkie czynniki mające wpływ na rynek, nawet te pogodowe, jak pożary, trzęsienia ziemi etc. będą uwzględnione w cenach, może za wyjątkiem działań Boga, rządu i banków centralnych.

Sam Charles Dow definiował to w następujący sposób. "Rynek nie jest balonem unoszącym się przez wiatr. Rynek, jako całość przedstawia wysiłki na ogół dobrze poinformowanych ludzi mające na celu dostosowanie cen do istniejących wartości w niezbyt odległej przyszłości.

Dow oraz Rhea opisywali w założeniu numer 2 średnie giełdowe Dow Jones Industrial oraz Transportation. W dzisiejszych czasach możemy tę zasadę odnieść do wszystkich indeksów, które odnoszą się do szerszego rynku. Dotyczy to również rynku towarowego i indeksu CRB, który zawiera w swoim składzie surowce energetyczne takie, jak ropa, metale szlachetne, złoto, srebro oraz towary rolne. Praktycznie dotyczy każdego rynku.

Czy to twierdzenie nie znamy z analizy technicznej, w której jednym z filarów jest, że rynek dyskontuje wszystko, czyli wszystkie czynniki mające wpływ na rynek mają prędzej, czy później odzwierciedlenie na wykresie cenowym.

Rhea twierdził, że indeksy giełdowe odzwierciedlają opinię większości. Ponadto doświadczonemu graczowi indeksy pomagają w określeniu długoterminowego trendu oraz jego zmian, kiedy rynek jest w fazie wykupienia, czy wyprzedania.

Rhea stwierdził, że rynek dyskontuje wszystko za wyjątkiem działań Boga. Można do tego niestety dodać działania polityków i banków centralnych, które mają ogromny wpływ na rynek, a na czele ich stoją ludzie, więc trudno przewidzieć dokładnie, co zrobią. Ostatni przykład to SNB (Szwajcarski Bank Narodowy), który 15 stycznia 2015 roku nagle ogłosił, że nie będzie bronił kursu EUR/CHF na poziomie 1,20. Tego dnia frank szwajcarski drastycznie się umocnił na rynku walutowym. Notowania poszczególnych par z frankiem szwajcarskim zostały wstrzymane, co spowodowało bardzo duże luki cenowe. Zareagowały również giełdy, szwajcarska spadła tego dnia 12%.

Takich sytuacji nie można przewidzieć, choć można przed nimi się uchronić. SNB utrzymując kurs 1,2 na parze EUR/CHF musiał skupować euro w celu osłabiania, de facto sztucznie, franka. W momencie, gdy Europejski Bank Centralny przymierzał się do wprowadzenia programu skupu aktywów QE europejska waluta była jeszcze bardziej narażona na osłabienie, więc Szwajcarski Bank Narodowy, żeby dalej osłabiać euro musiałby jeszcze więcej kupować wspólnej waluty, a i tak już bilans banku wyglądał nieciekawie. Zatem można było przewidzieć, że w końcu SNB zrezygnuje z bronienia kursu franka. Oczywiście nikt nie mógł przewidzieć, że zrobi to w taki sposób. Niemniej jednak można było wstrzymać się z handlem na parach z CHF. Wbrew tym ryzykom dominowała opinia, że poziom 1,2 będzie broniony przez SNB do końca świata i jeden dzień dłużej, a handlowanie na tej parze jest pozbawione ryzyka. Dodatkowo wielu brokerów, również Admiral Markets zwiększyła depozyty odnośnie handlu na parach z frankiem szwajcarskim w celu zabezpieczenia klientów przed wspomnianym ryzykiem. Zwiększone depozyty oznaczały, że klienci nie mogli otwierać zbyt dużych pozycji na tych parach walutowych.

Rachunki Admiral Markets

Założenie numer 3

Teoria Dowa, jak każda inna teoria, nie jest nieomylna. Teoria Dowa powinna być stosowana z zachowaniem należytej ostrożności, a prognozowanie na jej podstawie powinno być poparte odpowiednią ilością rzetelnych badań. Nigdy życzenia nie powinny górować na faktami.

Rynki tworzą ludzie, którzy popełniają błędy. Praktycznie przy każdej transakcji jedna strona ma rację, a druga jest w błędzie. Mylić się może jednostka, ale również miliony ludzi, również na rynkach finansowych. Każdy może interpretować te same informacje w różny sposób i wyciągać z nich odmienne wnioski. Jednak specyfika rynków pozwala na szybkie dopasowywanie ceny do realnej sytuacji.

Twierdzenia Teorii Dowa

Rhea oprócz określenia założeń teorii Dowa, również zdefiniował kilka twierdzeń. Zostały opublikowane w 1932 roku i pozostają aktualne praktycznie do dziś.

Twierdzenie numer 1

Wyróżniamy trzy ruchy Dowa. Na rynkach finansowych występują trzy rodzaje trendów. Trend główny, długoterminowy, który może trwać miesiące, a nawet lata. Trend średnioterminowy, który jest korektą trendu głównego i trwa tygodnie lub miesiące oraz trend krótkoterminowy trwający kilka dni, najwyżej kilka tygodni.

Twierdzenie numer 2

Ruchy główne na rynkach finansowych, to długotrwały ruch, zwany hossą lub bessą, trwający od nieco poniżej roku do nawet kilku lat. Określenie ruchu głównego dla inwestora jest kluczową sprawą.

Twierdzenie numer 3

Rynek bessy jest długoterminowym okresem, w którym następując spadki cen instrumentów finansowych. Rynek bessy przerywany jest korekta wzrostowymi. Spowodowany jest problemami gospodarczymi, pęknięciem baniek spekulacyjnych. Bessa charakteryzuje się spadkiem, który średnio wynosi około 30% od szczytu poprzedniej hossy. W większości przedział spadków wynosi między 20% a 50%. Średnio trwa około roku. Rynek bessy poprzedza test nowych szczytów, które są ustanawiane przy malejących obrotach, po czym następuje załamanie przy rosnącym obrocie.

Twierdzenie numer 4

Rynek hossy oznacza długoterminowy ruch w górę, który przerywany jest korektami spadkowymi. Rynek byka trwa średnio dłużej, niż dwa lata, okres ten dotyczy głównie rynku akcji. W związku z poprawą sytuacji gospodarczej zwiększają się inwestycje na rynku papierów wartościowych oraz rośnie aktywność spekulacyjna. Zazwyczaj w tym okresie spadają stopy procentowe, co obniża koszt kapitału i zachęca do bardziej ryzykownych inwestycji. Rynek byka średnio rośnie o około 77% od dołka poprzedniej bessy.

Twierdzenie numer 5

Korekty wyższego rzędu uważa się za spadek na rynku byka (hossa) lub wzrosty na rynku niedźwiedzia (bessa) trwające od kilku tygodni do kilku miesięcy i charakteryzujące się zniesieniem ostatniego ruchu między 33% a 66%.

Podsumowanie

Teoria Dowa nie może być jedynym narzędziem wykorzystywanym do przewidywania przyszłych zachowań rynku. Niemniej jednak stanowi schemat działania praktycznie każdego segmentu rynku finansowego i nie powinien ignorować jej żaden inwestor oraz spekulant. Teoria Dowa była definiowana na początku XX wieku. Od tamtej pory rynki finansowe zmieniły się diametralnie, ale zachowania oraz reakcje ludzkie już nie, dlatego teoria Dowa ma zastosowanie po dzień dzisiejszy.