Orlen wybija historyczne szczyty 2015.05.05

Maj 05, 2015 18:10

Dziś „gorąca" spółka z polskiego parkietu. Polskiego Koncernu Naftowego Orlen SA raczej nie trzeba nikomu przestawiać. W skład przedsiębiorstwa należy w całości bądź częściowo około 50 spółek działających nie tylko w środkowej Europie ale także w Kanadzie czy RPA. PKN Orlen znajduje się w indeksie WIG 20, a jego największym udziałowcem jest Skarb Państwa, który posiada ponad 27,52% akcji.

Problemy z Możejkami wydają się już być zapomniane przez inwestorów. Litewska rafineria wychodzi na światło dzienne po publikacjach raportów kwartalnych, w których raz po raz pojawiają się wielomilionowe odpisy aktualizacyjne tej „politycznej inwestycji". Bez wątpienia największa spółka petrochemiczna w kraju, a dodatkowo jedyna z Polski na liście największych przedsiębiorstw świata magazynu Fortune jest przez inwestorów po prostu lubiana. W swoim portfelu posiada ja wiele funduszy inwestycyjnych (ING OFE – 9,12%, Aviva OFE – 7,95%, OFE PZU „Złota Jesień – 4,44%).

W sprawozdaniu finansowym za pierwszy kwartał tego roku spółka mogła pochwalić się najwyższym zyskiem netto na akcję od 2,5 roku, który wyniósł 1,77 zł. Rynek pozytywnie zareagował na większy o 9% r/r łączny wolumen sprzedaży. Zwiększająca się efektywność koncernu oraz sprzyjająca sytuacja makroekonomiczna (wciąż utrzymujące się niskie ceny ropy naftowej) pozwoliła na wypracowanie wysokich przepływów pieniężnych. Choć teraz ceny czarnego złota dość mocno odbijają, a cenę docelową baryłki Brent'a można wyznaczyć na poziomie 80 dolarów, to mimo wszystko jest to wciąż „tania ropa".

Kwartalne przychody oraz zyski na akcję Polskiego Koncernu Naftowego od początku 2010 roku znajdują się poniżej

Dobrym prognostykiem na przyszłość jest „wychodząca na prostą" rafineria w Możejkach, umocnienie pozycji w Czechach poprzez wczorajsze sfinalizowanie przejęcia należących do koncernu Eni 32,5% akcji Ceska Rafinerska, dzięki czemu Unipetrol (spółka zależna Orelnu) stał się jedynym akcjonariuszem w tym podmiocie, a także inwestycje w Kanadzie, które mają w przyszłości przynieść zyski z działalności wydobywczej poprzez powołaną w 2006 roku spółkę celową Orlen Upstream. Oczywiście nie zapominamy o analizie technicznej. W marcu przełamane zostały szczyty z 2013 oraz 2011 roku. Wykres od ośmiu miesięcy znajduje się w coraz bardziej stromym trendzie wzrostowym. Na pewno sprzyja temu ogólna tendencja panująca na rynkach, zarówno europejskich jak i amerykańskich, czy dalekowschodnich. Główne światowe indeksy jeden po drugim wyznaczają nowe maksima (Dow Jones 30, S&P 500, FTSE 100, DAX 30, Hang Seng 150 itd.). WIG, mimo że mocno spóźniony, zaczyna podnosić się z kolan. Z pewnością ma na to wpływ ogromny kapitał pompowany w strefę euro, z którego część napływa do Polski. W ostatnich tygodniach widzieliśmy wyraźne przełamanie marazmu, zakończenie konsolidacji i potężne (szczególnie jak na warszawski parkiet) odbicie ku północy. Wykres Orlenu, w przeciwieństwie do WIG'u, dotarł do historycznego maksimum cenowego. Szczyt wyznaczony 31 stycznia 2006 ma wysokość 70,20 zł za akcję. Zeszłotygodniowe maksimum to z kolei 70,10 zł. Na razie kupującym nie udało się go przełamać, jednak udany atak, powinien dodać dużo energii stronie popytowej.


Dział Analiz