Kolejne spadki Wal-Mart’a

Sierpień 18, 2015 18:21

Po słabszych od oczekiwań kwartalnych zyskach do spadków powróciły akcje sieci sklepów Wal-Mart. Zysk na akcję wyniósł 1,08 USD przy konsensusie rynkowym na poziomie 1,12 USD. Nie pomogły w tym przypadku przychody, które wyniosły 120,23 mld USD przy prognozie 120,06 mld i 119,30 mld USD w drugim kwartale ubiegłego roku. Rozwarstwienie przychodów i zysków jest spowodowane spadkiem marż detalicznych. Wynika to przede wszystkim z coraz większej konkurencji rynkowej, zmniejszenia popularności sklepów wielko-powierzchniowych i rywalizacji z Amazon'em. To, kto w tej rywalizacji wygrywa, doskonale oddają notowania giełdowe – Wal-Mart od początku roku stracił prawie 19% swojej wartości, a Amazon podskoczył w tym czasie o ponad 73%.

Na powyższym wykresie zestawione zostały wyniki kwartalne Wal-Mart'a począwszy od 2010 roku. Możemy na nim zauważyć, że lekko wzrostowa tendencja zysków spółki zatrzymana została już w 2013 roku (rok fiskalny 2014), a dwa kwartały bieżącego roku były najsłabsze od prawie czterech lat. Nic nie wskazuje również na to, żeby sytuacja miała się poprawić. Prognozy zysków na rok bieżący zostały obcięte z przedziału 4,70-5,05 do poziomu 4,40-4,70 USD. Rynek spodziewał się z kolei osiągnięcia zysku na akcję na poziomie 4,77 USD. Zarząd spółki poinformował także o lekkim ograniczeniu planów rozbudowy sieci sprzedaży.

Na wykresie możemy zobaczyć niemal dwudolarową lukę spadkową, której wynikiem jest przełamanie dolnego ograniczenia trójkąta symetrycznego. Akcje WMT są w środku kanału spadkowego budowanego od początku tego roku. Sukcesem niedźwiedzi jest także przełamanie wsparcia okrągłych 70 dolarów. Najbliższym poziomem obrony jest teraz wysokość 68 USD, której osiągnięcie wydaje się kwestią czasu, pomimo, że już teraz największa sieć hipermarketów znajduje się na 2,5-letnich minimach. Na spadki wskazują także średnie kroczące oraz ujemny, skierowany na południe MACD. Warto dodać, że pomimo potężnych, trwających już osiem miesięcy spadków, akcje WMT i tak są wciąż 6,5 dolara ponad maksimami sprzed ostatniego kryzysu finansowego. Niedźwiedzie mają więc jeszcze duże pole do popisu.


Maciej Panek