Co będzie grane - USDCAD, IBEX 35, WTI

Październik 12, 2015 14:31

USD/CAD – obrona silnego wsparcia

Mocne straty dolara amerykańskiego, będące pochodną coraz bardziej oddalających się podwyżek stóp procentowych w USA doskonale widać na wykresie z dolarem kanadyjskim. Spadki na USD/CAD dodatkowo potęguje odbicie na rynku towarowym, a w szczególności na rynku ropy naftowej, co zdecydowanie służy kanadyjskiej gospodarce i miejscowej walucie. Z ostatnich ośmiu dni notowań USD/CAD tylko raz zakończył dzień na plusie. Doprowadziło to do przełamania średnich 20 i 50-okresowej oraz sprowadzenia MACD poniżej zera, co ma miejsce pierwszy raz od czerwca. Wykres sukcesywnie zbliża się do istotnego wsparcia 1,286, czyli niemal trzymiesięcznego minimum. Niewykluczone jest, że poziom ten zdoła na chwilę zatrzymać dalszą wyprzedaż, jeżeli jednak Rezerwa Federalna nie podniesie stóp procentowych w tym miesiącu (co przez rynek postrzegane jest już jako niemal pewne), a wyższe ceny ropy utrzymają się (co jest z kolei dość prawdopodobne), wsparcie 1,286 może być nie do utrzymania. To otworzy drogę ku wsparciu 1,266, 200-okresowej średniej kroczącej oraz 14-miesięcznej linii trendu wzrostowego. Tam będzie można spodziewać się większej walki o utrzymanie strony popytowej.

IBEX 35 – walka o odrobienie strat

Do bardzo istotnego poziomu dotarł IBEX 35. Jest to oczywiście związane z zeszłotygodniowymi wzrostami, w trakcie których indeks hiszpańskich blue chip'ów podniósł się o ponad 700 punktów, czyli aż 7,42 procenta. Co więcej, w piątek przełamana została 50-okresowa średnia krocząca. Teraz strona popytowa ma przed sobą opór szczytu z końca sierpnia leżący w rejonie 10360 punktów. Jego zniesienie jest kluczowe dla odrobienia strat sprzed dwóch miesięcy, a do tego pozostało jeszcze tysiąc punktów. Dodatkowo, w połowie drogi od przełamania najbliższego oporu na kupujących „czekać będzie" zniesienie fibo 161,8 ostatniej fali spadkowej oraz 200-okresowa średnia krocząca. Na razie jednak warto skupić się na ewentualnym sygnale przewagi popytu po zniesieniu poziomu 10360, co otworzyłoby drogę do kolejnych 350 punktów wzrostu. Optymizmu dodaje fakt, że ponad poziom zera, pierwszy raz od dwóch miesięcy, wzbił się MACD, co jest zdecydowanie dobrym prognostykiem na rozpoczynający się tydzień.

WTI – próba wybicia z konsolidacji

Bardzo ciekawy tydzień doprowadził notowania amerykańskiej ropy WTI do jeszcze ciekawszego poziomu. Cena baryłki przełamała w zeszłym tygodniu linię przeszło rocznego trendu spadkowego i zniosła poziom 50 dolarów. Cena jednak zatrzymała się na wysokości 200-okresowej średniej kroczącej i aktualnie znów oscyluje wokół 50 USD. Choć byki wciąż mają dużą szansę na kontynuowanie zwyżki, to sytuacja, z technicznego punktu widzenia, nie jest dla nich najkorzystniejsza. Dopóki jednak cena nie wybije się ponad długookresową średnią i nie dotrze w okolice oporu 54,30 sprawa nie zostanie przesądzona.

Więcej mówi nam w tym przypadku makroekonomia i geopolityka. Powody ostatniego wybicia są co najmniej trzy. Pierwszy z nich to zaognienie się sytuacji na bliskim wschodzie, czyli włączenie się w konflikt syryjski Federacji Rosyjskiej, która ma całkowicie inny pomysł na rozwiązanie sytuacji niż kraje zachodnie – mianowicie wspiera swoimi atakami reżim Baszszara al-Asad'a, bombardując rebeliantów wspieranych przez Stany Zjednoczone. Drugą kwestią także jest Rosja, a konkretnie rozmowy pomiędzy Rosją a państwami arabskimi dotyczące ograniczenia wydobycia ropy w celu podniesienia jej ceny (Arabii Saudyjskiej także zaczęły doskwierać niskie ceny). Ostatnim powodem jest słabnący dolar amerykański, co wynika z coraz bardziej prawdopodobnego przełożenia podwyżek stóp procentowych na przyszły rok.

Maciej Panek
Analityk Rynków Finansowych

To również Cię zainteresuje:

Finansowy kataklizm Deutsche Banku
Czy nowoczesne metody inwestowania są dostępne dla każdego?
Wielkie korporacje przegrywają z rynkiem towarowym.