76% inwestorów detalicznych traci pieniądze podczas handlu CFD z tym dostawcą. Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 76% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD, i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Admiral Markets Group składa się z następujących firm:

Admiral Markets Cyprus Ltd

Nadzorowany przez Cyprus Securities and Exchange Commission (CySEC)
KONTYNUUJ

Admiral Markets AS

Nadzorowany przez Estonian Financial Supervision Authority (EFSA)
KONTYNUUJ

Admiral Markets UK Ltd

Nadzorowany przez Financial Conduct Authority (FCA)
KONTYNUUJ
Uwaga: Jeśli zamkniesz to okno bez wyboru spółki operacyjnej, zgadzasz się kontynuować zgodnie z regulacjami FCA.
Uwaga: Jeśli zamkniesz to okno bez wyboru spółki operacyjnej, zgadzasz się kontynuować zgodnie z regulacjami FCA.
Regulator CySEC efsa fca

Uwaga skierowana na ECB i Fed

Czerwiec 02, 2016 10:23

EURUSD

W czwartek w centrum uwagi rynków finansowych będą banki centralne. ECB w sposób bezpośredni, a Fed pośredni. Wyjątkiem będzie rynek ropy, gdzie uwagę graczy będzie absorbował szczyt OPEC i dane o zapasach paliw w USA.

Czwartkowy poranek upływa na rynku walutowym w spokojniej atmosferze. Kurs EUR/USD lekko rośnie, kontynuując zapoczątkowane w tym tygodniu wzrostowe odbicie i testując poziom 1,1198. Notowania EUR/CHF pozostają w konsolidacji wokół 1,1050. Funt po dwóch dniach przeceny, sprowokowanej sondażowymi lękami przed BREXIT-em, lekko odbija i trzeba za niego zapłacić 1,4430 dolara. Są też wyjątki. Trzeci kolejny dzień wyraźnie spada USD/JPY. Jednak już np. spokojnie jest na krajowym rynku walutowym, gdzie o godzinie 08:07 za euro trzeba było zapłacić 4,3892 zł, dolar kosztował 3,9195 zł, a szwajcarski frank 3,9693 zł.

Spokojna atmosfera panuje też na rynku ropy. Po wczorajszych silniejszych wahaniach, dziś rano za baryłkę ropy Brent trzeba zapłacić 49,77 dolara. To poziom zbliżony do zamknięcia ze środy. Ta atmosfera wyczekiwania jest jak najbardziej zrozumiała. Inwestorzy czekają na wyniki spotkania państw OPEC, a także na popołudniowe tygodniowe dane o zapasach paliw w USA (godz. 17:00; prognoza: -2,5 mln baryłek).

Na tym relatywnie spokojnym morzu finansowym wyróżnia się m.in. giełda w Japonii, która w reakcji na wspomniane wyżej umocnienie jena, zanurkowała aż o 2,3%, kontynuując realizację zysków z poprzedniego dnia.

W dzisiejszym kalendarium dominuje Europejski Bank Centralny. Wprawdzie zmiana stóp procentowych nie jest spodziewana, co oznacza pozostawienie głównej stopy w strefie euro na poziomie zera, a stopy depozytowej na poziomie -0,40% (decyzja w tej sprawie zostanie ogłoszona o godzinie 13:45), ale już zaplanowana na godzinę 14:30 konferencja prasowa po posiedzeniu może dostarczyć większych emocji. Tradycyjnie już inwestorzy będą w wypowiedziach prezesa ECB szukać wskazówek na przyszłość. Pomóc w tym mogą nowe prognozy makroekonomiczne ECB jakie dziś zostaną zaprezentowane. To pozwoli ocenić, czy scenariusz bazowy zakładający odbicie w gospodarce strefy euro, jest realizowany? W jakim tempie? Czy może jednak jest on zagrożony? Od tej oceny natomiast będzie zależało zachowanie wspólnej waluty oraz nastroje na europejskich giełdach.

Uwaga graczy będzie też koncentrować się na amerykańskim Fedzie. Aczkolwiek w sposób pośredni. Publikowany dziś raport ADP nt. zmiany zatrudnienia w sektorze prywatnym w USA w miesiącu maju (godz. 14:15; prognoza: 178 tys.), a także wystąpienia trzech przedstawicieli banku centralnego, będą analizowane w kontekście terminu ewentualnej podwyżki stóp procentowych przez Fed (najbliższe posiedzenie Fed zaplanowane jest na 15 czerwca).

Marcin Kiepas
Główny Analityk Admiral Markets