W skład Admiral Markets wchodzą następujące firmy:

Admiral Markets UK Ltd

Nadzorowany przez Financial Conduct Authority (FCA)
  • Dźwignia do:
    1:30 dla klientów detalicznych,
    1:500 dla klientów profesjonalnych
  • Ochrona FSCS
  • Ochrona przed Ujemnym Saldem
KONTYNUUJ

Admiral Markets AS

Nadzorowany przez Estonian Financial Supervision Authority (EFSA)
  • Dźwignia do:
    1:30 dla klientów detalicznych,
    1:500 dla klientów profesjonalnych
  • Ochrona Tagatisfond
  • Ochrona przed Ujemnym Saldem
KONTYNUUJ
Wybór jednego z tych regulatorów pozwoli wyświetlić odpowiednie informacje na całej stronie. Jeśli chcesz wyświetlić informacje dotyczące innego regulatora, zaznacz go.
Wybór jednego z tych regulatorów pozwoli wyświetlić odpowiednie informacje na całej stronie. Jeśli chcesz wyświetlić informacje dotyczące innego regulatora, zaznacz go.
Regulator fca efsa

Rating to dopiero początek

Maj 09, 2016 14:30

Nowy tydzień, stare tematy. W najbliższych dniach jednym z głównych rynkowych tematów pozostanie ewentualność cięcia ratingu Polski przez Moody's. Nie będzie on jednak jedynym tematem absorbującym uwagę rynków. Warto obserwować też dane płynące z rodzimej gospodarki oraz rynki globalne, bo to one zdecydują o tym, na jakich poziomach będą żegnać maj polski pary.

Poprawa nastrojów na rynkach globalnych i związany z tym wzrost apetytu na ryzyko wspierają w poniedziałek złotego w relacji do głównych walut. W południe za euro trzeba było zapłacić 4,41 zł, dolar kosztował 3,8685 zł, a frank 3,9920 zł. W dwóch pierwszych przypadkach oznacza to spadek po 0,5% w stosunku do zamknięcia poprzedniego tygodnia. W trzecim jedynie o 0,2%. Mniejsza skala przeceny tej ostatniej waluty to efekt opublikowanych dziś danych o niższej od prognoz deflacji w Szwajcarii. W kwietniu wskaźnik cen płaconych przez konsumentów znalazł się na poziomie -0,4% R/R wobec -0,9% w marcu i wobec prognozowanych -0,6% R/R.

Lepsze nastroje na świecie to nie jedyny czynnik stojący za dzisiejszym umocnieniem złotego. Innym jest zwykłe, proste odreagowanie zeszłotygodniowego osłabienia. Doskonale to pokazuje wzajemna relacja złotego i węgierskiego forinta, która jest "oczyszczona" z wpływu czynników globalnych, pokazując jedynie zależności lokalne. Dziś kurs PLN/HUF idzie w górę aż 0,7%, próbując wybić się górą z dwutygodniowej konsolidacji. Gdyby to się udało, to przynajmniej na gruncie analizy wykresu, byłby to duży przełom. Oznaczałoby, że w najbliższym czasie złoty będzie zachowywał się wyraźnie lepiej niż forint.

Poprzedni tydzień upłynął na krajowym rynku walutowym pod znakiem obaw przed cięciem ratingu Polski przez agencję Moody's. Atmosferę strachu podgrzał kuriozalny list wysłany przez resort finansów do prezesa Trybunału Konstytucyjnego. List, który dodatkowo zwraca uwagę zagranicznych inwestorów na występowanie ryzyka politycznego w Polsce.

W tym tygodniu temat ratingu wciąż może pozostawać jednym z głównych tematów na rynku walutowym. Moody's ogłosi decyzję w tej sprawie w piątek wieczorem. Sygnały płynące z agencji każą oczekiwać, że skoryguje ona w dół ocenę wiarygodności kredytowej Polski. Pytanie tylko, czy obetnie rating (obecnie A2, czyli o 1 poziom wyżej niż Fitch i o 2 niż S&P), czy jedynie jego perspektywę?

Rynek walutowy już od dłuższego czasu dyskontuje cięcie ratingu. Dlatego taka decyzja powinna być już w cenach, a przez to nie sprowokować przeceny złotego w krótkim terminie. Paradoksalnie może on się umocnić. I to nawet przed piątkiem. Negatywny scenariusz jest już bowiem w cenach. Każdy inny będzie korzystny dla polskiej waluty. I część inwestorów może pod to zagrać.

Co dalej?

Rating to dopiero początek. Jeżeli tylko Moody's nie zaskoczy (np. brakiem zmiany oceny) to dużo trwalszy wpływ na notowania złotego może mieć cała seria publikowanych w najbliższym czasie danych z rodzimej gospodarki. W czwartek inwestorzy poznają finalny odczyt wskaźnika inflacji. Nie powinien on różnić się jednak od dotychczasowych szacunków GUS (CPI -1,1% R/R). Dlatego ciekawie zrobi się dopiero od piątku. Tego dnia poznamy m.in. szacunkowe dane nt. dynamiki polskiego Produktu Krajowego Brutto (PKB) za okres pierwszych trzech miesięcy br. (prognoza: 3,4% R/R) oraz raport nt. bilansu płatniczego (prognoza: 335 mln zł). W przyszłym tygodniu będą to zaś dane o produkcji przemysłowej, sprzedaży detalicznej, wynagrodzeniach i zatrudnieniu. To ona pokażą nam, czy gospodarka dostała zadyszki? Czy też ostatnie słabe odczyty produkcji, sprzedaży i PMI to był tylko wypadek przy pracy. I to one, wespół z nastrojami na rynkach globalnych, zdecydują o tym, czy w drugiej połowie maja złoty będzie zyskiwał na wartości, czy jednak tracił. W naszej opinii istnieje duże ryzyko, że raporty te jednak w większości rozczarują, co razem z ewentualnym cięciem ratingu przez Moody's mogłoby położyć się cieniem na notowaniach złotego w drugiej połowie miesiąca.

Marcin Kiepas
Główny Analityk Admiral Markets


Ostrzeżenie o Ryzyku

Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 83% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD, i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.