Iran nie chce porozumienia

Wrzesień 27, 2016 18:45

Ceny ropy spadły po tym, jak na rynek trafiła informacja, że Iran jest niechętny porozumieniu o zamrożeniu produkcji, a nawet chce ją zwiększyć do 4 mln baryłek dziennie. Informacja ta studzi nastroje przed jutrzejszym spotkaniem krajów OPEC w Algierze.

Cena ropy odbiła w sierpniu br. na wieśc, że kraje OPEC mogą się dogadać w kwestii zamrożenia produkcji na poziomie ze stycznia. Arabia Saudyjska jest gotowa na zmniejszenie produkcji, ale sprzeciwia się temu Iran, który chce zwiększyć produkcję do 4 mln baryłek, czyli do zbliżonego poziomu sprzed sankcji.

Trudno się dziwić uporowi ze strony Iranu, którego gospodarka przez ostatnią dekadę cierpiała ze względu na nałożone sankcję ze strony Stanów Zjednoczonych oraz Unię Europejską. W 2013 roku dzienna produkcja ropy spadła o 1,5 mln baryłek dziennie w porównaniu ze stanem sprzed sankcji. W tym roku zostało zawarte porozumienie między Iranem a USA oraz UE i irańska produkcja ropy znowu zaczęła rosnąć, ale wciąż nie osiągnęła stanu sprzed sankcji, który wynosi około 4 mln baryłek dziennie. Z kolei Arabia Saudyjska w ostatniej dekadzie zwiększyła swoją produkcję o 1,37 mln baryłek dziennie. Trudno się dziwić odmiennym celom.

Arabia Saudyjska vs. Iran - produkcja ropy od 2006 roku

Źródło: Bloomberg

Rynki raczej nie wierzą w jutrzejsze porozumienie. Poziom produkcji w większości krajów jest na rekordowym poziomie, jedynie USA w ostatnim czasie ograniczyło wydobycie, co potwierdza, że nikt nie chce oddać swojego kawałka tortu.

Bartosz Zawadzki
Dyrektor
Dział Strategii Rynkowych i Analiz