Carney bez wpływu na funta

Lipiec 12, 2016 14:50

Dzisiaj zeznawał gubernator Banku Anglii przed lokalnym parlamentem. Mark Carney odpierał zarzuty dotyczące nakłaniania przez bank centralny do głosowania za pozostaniem Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej. Jednak zeznania nie miały wpływu na funta szterlinga.

Od rana mocno zyskuje funt szterling po tym, jak w relacji do dolara spadł poniżej 30-letniego dołka. Dzisiejsze zeznania gubernatora Banku Anglii nie miały większego wpływu na wycenę brytyjskiej waluty. Mark Carney powtórzył, że bank zmniejszył wymogi kapitałowe dla banków w celu zwiększenia akcji kredytowej oraz odpierał zarzuty dotyczące nakłaniania Brytyjczyków do zagłosowania za pozostaniem UK we Wspólnocie. Gubernator nie uważa, że BOE straciła przez to wiarygodność, gdyż bank miał obowiązek ostrzegać przed skutkami Brexitu.

Dla funta ważniejsze będzie czwartkowe posiedzenie, na którym może dojść do obniżenia głównej stopy procentowej o 25 p.b. do poziomu 0,25%. Obecnie rynki na podstawie kontraktów terminowych wyceniają takie prawdopodobieństwo na aż 80%. Brak decyzji o obniżce może spowodować spora aprecjację szterlinga, gdyż rynki są mocno przekonane o takim ruchu.

Wczoraj poznaliśmy wskaźnik cen konsumpcyjnych w Polsce, a dzisiaj poziom inflacji bazowej. Oba wskaźniki były zgodne z konsensusem rynkowym i nie wpłynęły na wycenę polskiego złotego, który zyskuje w związku z poprawą nastrojów na rynkach finansowych, choć trzeba przyznać, że ruch jest niewielki i raczej na większe umocnienie w najbliższym czasie są małe szanse.

Obecnie najwięcej zyskują giełdy w Europie i w Stanach Zjednoczonych, które rosną w związku z oczekiwaniami na dalsze luzowanie polityki pieniężnej przez największe banki centralne. BOE już w czwartek może obniżyć stopę procentową na Wyspach, a wygrana Shinzo Abe w ostatnich wyborach gwarantuje kolejną ekspansję fiskalną i monetarną w Japonii. Z kolei Rezerwa Federalna z pewnością nie będzie się śpieszyć z zacieśnianej swojej polityki pieniężnej i w tym roku może nie dojść do podwyżki stopy fundusz federalnych.

Bartosz Zawadzki
Szef Działu Analiz