Bank Anglii nie zmienił prowadzonej polityki

Wrzesień 16, 2016 11:00

Wczorajsze posiedzenie Banku Anglii nie przyniosło zmian w prowadzonej polityce pieniężnej. Stopa procentowa pozostała na poziomie 0,25%, został również utrzymany skup aktywów w wysokości 435 mln GBP. Inwestorzy wczoraj czekali również na dane ze Stanów Zjednoczonych.

Jednak Bank Anglii zakomunikował wczoraj gotowość do dalszego cięcia stóp procentowych na Wyspach, gdyby sierpniowy raport o inflacji się potwierdził. Ponadto bank stwierdził, że nie może podejmować długoterminowych decyzji na podstawie kilku lepszych danych, które ukazały się ostatnio. Na razie rynek ocenia, że szanse takiego ruchu na posiedzeniu w listopadzie są niewielkie. Obecnie prawdopodobieństwo spadku stóp na listopadowym posiedzenie wynosi niecałe 17%.

Wszystko może się zmienić, gdy prognozy z raportu okażą się słuszne. W drugiej połowie 2016 roku inflacja ma wzrosnąć w okolice 1%, co oznacza pozostawanie poniżej celu wynoszącego 2%. Czynniki zewnętrzne takie, jak spadek cen surowców mają w mniejszym stopniu negatywnie oddziaływa, ale bank obawia się bardziej czynników wewnętrznych dotyczących rozwoju firm oraz kondycji gospodarstw domowych ze względu na Brexit.

Prawdopodobieństwo zmian stóp procentowych w Wielkiej Brytanii

Źródło: Bloomberg

Wczoraj również został opublikowany szereg danych ze Stanów Zjednoczonych. Kluczowe dane o produkcji przemysłowej oraz sprzedaży detalicznej rozczarowały. Produkcja w sierpniu spadła o -0,4%, a miała wyhamować o -02%. Natomiast sprzedaż detaliczna wypadła jeszcze słabiej, gdyż w ujęciu bazowym spadła o -0,1%, a prognozy zakładały wzrost o 0,4%. Obraz nieco poprawiają lepsze odczyty regionalnych indeksów badających nastroje wśród menedżerów, NY Empire State oraz indeks Fed z Filadelfii.

W związku z wczorajszymi słabymi danym prawdopodobieństwo podwyżek stóp procentowych za oceanem na grudniowym posiedzeniu spadło poniżej 50% po raz pierwszy od miesiąca. Na tej fali giełdy w Stanach Zjednoczonych poszły w górę. Jednak wydaje się, że jest to tylko korekta przed dalszymi spadkami, a jakiekolwiek sugestie odnośnie podwyżek w tym roku mogą szybko zmienić nastrój na rynkach. Obecnie odwlekanie podniesienia kosztu pieniądza w USA jest jedyną przesłanką powodującą ruch wzrostowy na amerykańskich indeksach. Z pewnością za wzrostami nie stoją zyski spółek wchodzących w skład indeksu S& 500, gdyż te spadają od pięciu kwartałów z rzędu.

Bartosz Zawadzki
Dyrektor
Dział Strategii Rynkowych i Analiz