Używamy cookies, aby jak najlepiej dostosować witrynę do Twoich potrzeb. Kontynuowanie przeglądania tej strony, oznacza zgodę na używanie plików cookies. Aby uzyskać więcej informacji zapoznaj się z naszą Polityką Prywatności.
Więcej informacji Akceptuję
79% inwestorów detalicznych traci pieniądze podczas handlu CFD z tym dostawcą. Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 79% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD, i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy. expand_more

Analiza ASX200 – limitem jest niebo

Maj 21, 2019 08:08

Na wczorajszym szkoleniu w Poznaniu (zapraszam na kolejne we Wrocławiu dziś i w Częstochowie jutro!) byłem świadkiem rozmowy na temat australijskiego indeksu akcji ASX200. Jako, że jest on w ofercie Admiral Markets postanowiłem rzucić na niego okiem. Jakże odbiega on od tego, do czego przyzwyczailiśmy się w przypadku indeksów europejskich lub amerykańskich.

Źródło: Admiral Markets MT5

Indeks akcji australijskich wyznacza właśnie nowe rekordy panującego tam trendu wzrostowego. Na wykresie linią poziomą zaznaczono poprzednie maksima, które w ostatnim czasie zostały pokonane. One teraz będą pracować jako wsparcie, choć wydaje się, że istotniejszym poziomem wspierającym cenę jest ostatni lokalny dołek (okolica 6200 pkt.). To ostatni dołek, na którym oparta jest lekko wzrostowa linia trendu.

Taka sytuacja techniczna pozwala na dość jednoznaczne wnioski. Indeks australijski porusza się w trendzie wzrostowym, a wychodząc na jego nowe maksima potwierdza utrzymującą się przewagę popytu. Zatem poszukiwanie teraz oznak słabości nie ma większego sensu i statystycznie nie jest działaniem optymalnym. Ewentualne cofnięcia mogą być wykorzystane na podpięcia się pod panującą tendencję. W tej chwili dopiero spadek pod poziom 6200 pkt. byłby wydarzeniem, które podważyłoby te prowzrostowe oczekiwania.

Kamil Jaros

Główny Analityk